Rada Gminy Długosiodło przegłosowała zamiar likwidacji szkół podstawowych w Sieczychach i Dalekiem od 31 sierpnia 2026 r. Uchwały otwierają dopiero procedurę – konieczna będzie opinia kuratorium – ale sama decyzja wywołała emocjonalną debatę.
„Szkoła to serce wsi. Likwidacja wygasi życie”
Najmocniej przeciwko likwidacji SP w Sieczychach wystąpiła radna Danuta Pakieła. Przypominała, że szkoła jest centrum lokalnej społeczności, miejscem integracji i tradycji.
– To decyzja o tym, jak będzie wyglądało życie naszej miejscowości za kilka, kilkanaście lat. Czy Sieczychy będą miejscem, w którym wciąż tętni życie? – pytała.
Argumentowała też, że małe szkoły dają dzieciom poczucie bezpieczeństwa i indywidualne wsparcie, a dowożenie najmłodszych do innych miejscowości to „dodatkowe godziny w autobusie i większe obciążenie”.
Wójt: Nie da się uczyć trzech osób w klasie. „A jak jedno zachoruje?”
Wójt Stanisław Jastrzębski odpowiadał wprost: problemem są skrajnie małe klasy i demografia. – Nikt nie przekona dorosłego człowieka, że jeżeli w klasie zostaje jedno, dwójka, a nawet piątka dzieci, to tworzymy im najlepsze warunki do rozwoju. A co się dzieje, jeżeli z dwójki czy trójki zachoruje jedno? – mówił.
Wójt podkreślał, że w takich warunkach nie da się zapewnić pełnej edukacji, ani prowadzić zajęć z biologii, chemii czy fizyki na poziomie, jakiego wymagają współczesne programy. Pojawia się też inny problem: jak uczniowie z trzyosobowej klasy mają później odnaleźć się w liceum czy technikum, w kilkudziesięcioosobowym środowisku? „To byłby przeskok totalny” – zaznaczał między wierszami.
„To nie 50 km. Blisko, z lepszymi warunkami”
Samorząd zapewnia, że dowozy będą krótkie i bezpieczne – uczniowie z Dalekiego trafią do SP w Blochach, a z Sieczych – do SP w Starym Bosewie.
– Nie mamy potrzeby wożenia dzieci po 50 km. W Blochach są klasy od ośmiu do dwunastu uczniów i lepsze warunki – mówił wójt.
Podkreślił też aspekt społeczny: w większych klasach dzieci uczą się funkcjonowania w grupie, rywalizacji, współpracy – czego małe szkoły nie są w stanie zapewnić.
Co z budynkami i nauczycielami?
Wójt zapewnił, że obiekty nie zostaną całkiem zamknięte. Gmina proponuje przekształcenie ich w domy ludowe – miejsca spotkań, zajęć i lokalnej aktywności.
Samorząd deklaruje też działania, by zatrudnić jak największą liczbę nauczycieli w innych placówkach.
Choć opór części radnych i mieszkańców jest duży, władze gminy przekonują, że alternatywy już nie ma. Jak przypominał wójt, od blisko 20 lat samorząd szukał innych rozwiązań – od przekazania szkoły stowarzyszeniu po różne próby reorganizacji – ale demografia i koszt utrzymania mikroszkół zrobiły swoje. Teraz, jak podkreślał, decyzja jest „trudna, ale konieczna”.
Wyniki głosowania w sprawie zamiaru likwidacji szkół: SP Sieczychy – za 7, przeciw 6, wstrzymujący 1. SP Dalekie – za 8, przeciw 6.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze opinie