Pożar samochodu osobowego w Loretto. Kierowca zauważył ogień, zjechał na pobocze i próbował go ugasić. Nikomu nic się nie stało, ale auta nie udało się uratować.
W środę, 30 września, o godz. 9:39 strażacy z OSP Kamieńczyk otrzymali wezwanie do pożaru samochodu osobowego w Loretto.
Jak relacjonują druhowie, kierujący jeszcze podczas jazdy zauważył pożar. Zatrzymał pojazd na poboczu i podjął próbę ugaszenia ognia. Po przyjeździe zastępu strażacy natychmiast rozpoczęli działania gaśnicze. Mimo interwencji samochodu nie udało się uratować.
OSP Kamieńczyk przypomina, że ochotników alarm zastaje podczas pracy, w domu i przy codziennych obowiązkach. – Mimo to, kiedy pojawia się wezwanie, mobilizujemy się i w ciągu kilku minut jesteśmy gotowi do wyjazdu. Tym razem również tak było – podkreślają strażacy.
W zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń. W przekazanej informacji nie podano przyczyny pożaru.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze