Reklama

"Nie stać nas na dokładanie bogatszym". Budżet przyjęty ale spór zostaje

Redakcja wdi24
02/01/2026 11:21

Rada gminy Długosiodło przyjęła budżet na 2026 rok, ale nie bez sporów. Najwięcej emocji wywołała kwestia współfinansowania inwestycji powiatowych. Radni byli podzieleni, a wójt mówił wprost: – To byłoby dokładanie bogatszym.

Budżet uchwalono 18 grudnia. "Za" było 12 radnych, dwóch wstrzymało się od głosu. Dochody zaplanowano na 70,6 mln zł, wydatki na 70,8 mln zł. Deficyt ma zostać pokryty kredytem w wysokości 2,34 mln zł.

– W 2026 roku okaże się, czy zaciągnięcie tego zobowiązania będzie potrzebne. Najprawdopodobniej wygospodarujemy wolne środki po rozliczeniu 2025 roku – tłumaczyła skarbnik Anna Wicińska-Śliz. Jak dodała, zadłużenie gminy na koniec 2026 roku ma wynieść 15,4 mln zł.

Miliony na inwestycje. Głównie z zewnętrznych pieniędzy

Reklama

Gmina planuje przeznaczyć na inwestycje ponad 23 mln zł, w dużej mierze dzięki środkom zewnętrznym. Największe zadania to: 6,5 mln zł na gospodarkę wodno-ściekową (w tym 5 mln zł z KPO), 9 mln zł na drogi gminne (z 8 mln zł z Polskiego Ładu), 4,6 mln zł na poprawę efektywności energetycznej placówek oświatowych (z czego 3,7 mln zł z KPO).

Przetarg na drogi ma rozstrzygnąć się w styczniu. – Mamy określoną pulę pieniędzy. Jeśli oferty ją przekroczą, będziemy musieli albo ograniczyć zakres, albo dołożyć środki – zapowiedział wójt Stanisław Jastrzębski.

Reklama

Spór o drogę powiatową. „Gest dobrej woli” czy zły moment?

Iskrą zapalną była propozycja wsparcia powiatu przy przebudowie drogi Przetycz Włościańska – Długosiodło. Radny Marek Machnowski złożył wniosek o przekazanie 500 tys. zł dotacji.

– Nie mówię o partycypowaniu w 100 proc., ale o geście dobrej współpracy. Zawsze staraliśmy się wspierać powiat – argumentował.

Wójt był przeciwny. – Sesja nie jest momentem na takie zmiany. Najpierw musimy zabezpieczyć własne potrzeby. Na pierwszym miejscu powinien być szpital, bo tam trafiają nasi mieszkańcy – podkreślał.  – Jak załatwimy swoje sprawy, to będziemy mieli komfort dokładania bogatszym od nas. Jesteśmy najbiedniejszą gminą w powiecie. [...] Co nagle, to po diable. Jeżeli będą możliwości, zrobimy to mądrze – mówił Stanisław Jastrzębski.

Reklama

Wniosek odrzucony, napięcie zostaje

Przeciwko był także radny Rafał Pawłowski. – Określenie dziś kwoty 500 tys. zł jest nieracjonalne. Trzeba to przedyskutować na komisji. Ustaliliśmy, że w ciągu roku będziemy szukać oszczędności. Jeśli będą – dołożymy – mówił.

Ostatecznie wniosek Machnowskiego poparło 6 radnych, a 8 było przeciw. Budżet przeszedł, ale spór o wsparcie powiatu wróci – najpewniej szybciej, niż później.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo wdi24.pl




Reklama