Co zrobić, gdy zawyją syreny? Gdzie szukać schronienia, co spakować do plecaka ewakuacyjnego i jak użyć defibrylatora AED, gdy ktoś obok walczy o życie? W sobotę, 3 października, mieszkańcy powiatu wyszkowskiego mogli przećwiczyć to w praktyce. Odwiedziliśmy OSP Kamieńczyk, gdzie na szkolenie przychodziły całe rodziny. Zainteresowanie tego typu spotkaniami jest coraz większe.
Spotkania zorganizowano w ramach Akademii Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej. Odbywały się w Komendzie Powiatowej PSP w Wyszkowie oraz jednostkach OSP w Brańszczyku, Długosiodle, Rząśniku, Kamieńczyku, Zabrodziu i Somiance.
My byliśmy w Kamieńczyku. Mieszkańcy przychodzili tu całymi rodzinami, pytali i korzystali z możliwości zdobycia praktycznej wiedzy. Rozmowy dotyczyły zarówno sytuacji nadzwyczajnych, jak i zagrożeń, z którymi możemy zetknąć się znacznie częściej – powodzi, wichur czy innych gwałtownych zjawisk pogodowych.
Strażacy tłumaczyli, jak rozpoznawać alarmy i sygnały ostrzegawcze oraz właściwie na nie reagować. Mówili o weryfikowaniu informacji podczas sytuacji kryzysowej, postępowaniu w przypadku zagrożenia atakiem z powietrza, poszukiwaniu bezpiecznego schronienia czy przygotowaniu rodziny do ewentualnej ewakuacji. Można było też dokładnie sprawdzić, co powinno znaleźć się w plecaku ewakuacyjnym.
Prezes OSP Kamieńczyk Marek Kamiński zwracał uwagę na rzecz podstawową: nawet najlepiej przygotowane służby nie są w stanie znaleźć się natychmiast przy każdym zdarzeniu.
– Służby są po to, żeby pomagać. Ale nie możemy być wszędzie jednocześnie. Jeżeli w jednym momencie wydarzy się kilka czy kilkanaście zdarzeń, ktoś może na nas czekać – mówił.
Dlatego, jak podkreślał, nie można wychodzić z założenia, że w każdej sytuacji wystarczy czekać na przyjazd strażaków. Czasem właśnie pierwsze minuty są najważniejsze. Jeśli możemy bezpiecznie opuścić zagrożone miejsce, ostrzec sąsiada czy pomóc starszej osobie, warto wiedzieć, jak to zrobić. Jednocześnie nie wolno narażać własnego życia, próbując zastępować służby.
– Bezpieczeństwo nie zaczyna się wtedy, kiedy pod dom podjeżdża samochód strażacki. Bezpieczeństwo zaczyna się kilka minut wcześniej. Od naszej wiedzy, od naszego przygotowania, od naszej rozsądnej reakcji – podkreślał prezes OSP Kamieńczyk.
To właśnie praktyczne przygotowanie było jednym z najważniejszych elementów sobotniego spotkania. Dużo miejsca poświęcono pierwszej pomocy. Można było nie tylko przypomnieć sobie jej podstawowe zasady, ale przede wszystkim przećwiczyć je pod okiem strażaków.
Skorzystaliśmy z tego również my. Strażacy z OSP Kamieńczyk przeprowadzili dla naszej redakcji praktyczne szkolenie z pierwszej pomocy, w tym szczegółową naukę obsługi automatycznego defibrylatora AED. Po przećwiczeniu kolejnych czynności dużo łatwiej uwierzyć, że w sytuacji zagrożenia życia można opanować stres i rzeczywiście komuś pomóc.
Za tę lekcję strażakom z OSP Kamieńczyk bardzo dziękujemy. Czujemy się po niej zdecydowanie pewniej, gdyby kiedyś przyszło nam wykorzystać tę wiedzę w praktyce.
Można było również obejrzeć sprzęt i wyposażenie strażackie oraz elementy wykorzystywane w ochronie ludności. Organizatorzy pomyśleli też o najmłodszych – były słodkie niespodzianki, a dla uczestników przygotowano również poczęstunek z grilla.
Najważniejsze jednak było to, z czym mieszkańcy wychodzili ze strażnicy. Nie chodzi o to, by każdy stał się ratownikiem czy strażakiem, lecz żeby w krytycznej chwili wiedzieć, co robić a czego nie robić.
Symboliczny finał spotkania przyszedł zupełnie niespodziewanie. Kiedy na zakończenie akcji staliśmy jeszcze przed strażnicą OSP Kamieńczyk, zawyła syrena. Strażacy dostali wezwanie. Druhowie ruszyli do jednostki i zaledwie po kilkudziesięciu sekundach samochód wyjechał do akcji.
A jeszcze przed chwilą słyszeliśmy słowa prezesa OSP Kamieńczyk: „Nie jesteśmy superbohaterami. Jesteśmy waszymi sąsiadami. Ludźmi, którzy po pracy zakładają mundur i jadą pomagać innym”.
Panie Prezesie, pozwolimy sobie jednak nie zgodzić się z jednym. Dla nas właśnie jesteście superbohaterami.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze