Reklama

Robert Czyżak: Nie widzimy światła w tunelu, żeby w mieście zapanowała zgoda

Redakcja wdi24
02/10/2026 13:54

Grupa inicjacyjna chce doprowadzić do referendum w sprawie odwołania burmistrza Wyszkowa i rady miejskiej. Robert Czyżak zapewnia, że jej członkowie nie są związani z polityką ani samorządem i nie zamierzają kandydować. Mówi o impasie we władzach i przekonuje, że mieszkańcy powinni rozstrzygnąć, czy chcą zmian.

Robert Czyżak, wyszkowski przedsiębiorca, prezes Polskiej Izby Branży Pogrzebowej i prezes klubu sportowego Camper Wyszków, opowiedział nam o planach grupy. Wyjaśnia, dlaczego jej pozostali członkowie na razie nie ujawniają nazwisk, na jakich przesłankach opiera przekonanie o niezadowoleniu mieszkańców i kiedy może rozpocząć się procedura referendalna. Rozmawia Agnieszka Jaros.

Agnieszka Jaros: Kto poza panem tworzy grupę, która chce doprowadzić do referendum? Czy to komitet, stowarzyszenie, czy coś zostało już sformalizowane?

Reklama

Robert Czyżak: Działamy jako grupa inicjacyjna. Nie chcemy nazywać się komitetem, bo to mogłoby wywołać takie skojarzenia, których nie chcemy. Gdy odbędzie się referendum, nasza inicjatywa się zakończy. Nie będziemy przekształcać jej w komitet wyborczy. Nie zależy nam na udziale w wyborach ani na kandydowaniu do rady czy na urząd burmistrza. Nikt z grupy inicjacyjnej nie zamierza podejmować takich działań. Chciałbym, żeby wybrzmiało to bardzo jasno.

W mieście krążą różne plotki. Pojawiają się sugestie, że chodzi o zdobycie stanowisk albo przygotowanie sobie drogi do wyborów.

Reklama

Słyszałem takie plotki dotyczące mnie i rzekomych planów objęcia stanowisk. To nieprawda. Zależy nam na tym, żeby w mieście zapanowały ład i porządek. Dziś jesteśmy w sytuacji patowej. Nie ma decyzyjności ani po stronie burmistrza, ani po stronie rady miejskiej. Te dwa organy rywalizują ze sobą, a to nikomu nie służy.

Nie chodzi mi tylko o nasz klub sportowy.

Czytaj więcej: „Dziś ważą się losy siatkówki w Wyszkowie”. Camper stawia konkretne pytania burmistrzowi, oraz: Burmistrz odpowiedział prezesowi Campera. Klub: Nie możemy tego zaakceptować

Reklama

Mieszkańcy także nie wiedzą, z kim rozmawiać. Jedni chcą jednego, drudzy czegoś innego. Nie ma zgody i nie widzimy światła w tunelu, które wskazywałoby, że w obecnym układzie ta zgoda się pojawi.

Dlaczego pozostali członkowie grupy na razie nie ujawniają nazwisk? Czy obawiają się konsekwencji albo nie chcą się narażać?

Na razie nie ma takiej potrzeby. Nazwiska zostaną podane do publicznej wiadomości, kiedy złożymy wniosek referendalny — taki jest obowiązek. Proszę uzbroić się w cierpliwość. Dziś członkiem grupy może być każdy mieszkaniec miasta i gminy, bo ma do tego prawo.

Reklama

To nie jest tak, że dopiero zbieram ludzi. Działamy i spotykamy się. Podkreślam: członkowie grupy nie są związani z żadnym ugrupowaniem ani nie zajmują stanowisk politycznych. Nie chodzi o sympatie do konkretnych środowisk. Przeszkadza nam sposób zarządzania miastem — zarówno przez burmistrza, jak i radę. Nie chcemy rozstrzygać, kto jest „zły”, a kto „niedobry”. Niech zdecydują mieszkańcy, wyborcy.

W mediach społecznościowych pojawiło się poparcie dla inicjatywy ze strony WIS „Masz Wybór”, czyli ugrupowania, z którego wywodzi się burmistrz. Jak pan przyjął to stanowisko?

Reklama

Cieszymy się z oświadczenia WIS-u i z tego, że popiera nasze stanowisko. Ale jest też czas, żeby WIS posypał sobie głowę popiołem. Jego działania doprowadziły do tego, że wybór burmistrza był taki, a nie inny. Z tego środowiska wywodzi się kilku radnych.

Czy rozmawialiście z mieszkańcami poza mediami społecznościowymi? Na czym opieracie przekonanie, że poprą referendum?

To żadna tajemnica, że ludzie w mieście są niezadowoleni z tego, co się dzieje. Mamy też poczucie, że stracono ogromne środki — nie tylko pieniądze wydane na kampanię wyborczą, ale również te, które mogłyby wynikać z dotacji. Wystarczy porównać Wyszków z innymi miastami. Nasze miasto otrzymało ich relatywnie mniej.

Reklama

Są też działania, które zablokowały rozwój w różnych obszarach życia społecznego — choćby sprawa przedszkola integracyjnego. Sporów między radą a burmistrzem jest więcej niż w okolicznych samorządach. Chcemy temu położyć kres. Nie możemy dalej tkwić w takim chocholim tańcu. Widzę w tym brak rozsądku i pomysłów.

Kiedy chcecie rozpocząć zbieranie podpisów? Macie już ludzi i środki potrzebne do przeprowadzenia całej procedury?

Zbieranie podpisów rozpoczniemy po złożeniu wniosku referendalnego do komisarza wyborczego i uzyskaniu zgody na zbiórkę. Nie podam jeszcze dokładnej daty, bo nasze prace wewnętrzne wciąż trwają. Myślę, że wszystko rozstrzygnie się w perspektywie miesiąca.

Reklama

Czy kontaktowaliście się już w tej sprawie z radą miejską albo informowaliście burmistrza?

R.C.: Nie wysłaliśmy oficjalnego zapytania, więc burmistrz ani rada nie mają obowiązku się do tego odnosić. Wniosek nie został jeszcze złożony. Być może liczą, że do tego nie dojdzie — zobaczymy. Kiedy będziemy go składać, poinformujemy burmistrza i komisarza wyborczego. Musimy trzymać się procedur wynikających z ustawy. Wniosek trzeba przygotować rzetelnie, tak aby referendum mogło zostać skutecznie przeprowadzone.

Reklama

 

Od redakcji: Do sprawy w rozmowie z redaktor Agnieszką Jaros odniósł się również burmistrz Wyszkowa. Jego stanowisko opublikujemy wkrótce.

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 02/10/2026 14:36
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo wdi24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości