Spotkanie z wicemarszałkiem Sejmu Krzysztofem Bosakiem odbyło się 14 października w Miejskiej Bibliotece. Polityk nie szczędził krytyki rządzącym, szczególnie Ministerstwu Edukacji. Odpowiadał również na pytania mieszkańców dotyczące demografii, rodziny i swoich politycznych planów.
Spotkanie odbyło się w ramach jesiennej trasy lidera Konfederacji. Wziął w nim udział również Mateusz Marzoch, lokalny działacz Konfederacji i Ruchu Narodowego, który poruszył m.in. kwestie bezpieczeństwa, sytuacji polskich rolników i ochrony praw właścicieli zwierząt.
Jednym z najważniejszych tematów były tragiczne wydarzenia z 8 października w Szkole Podstawowej w Leszczydole-Nowinach, gdzie 15-letni napastnik śmiertelnie zaatakował pracownicę szkoły i zranił dwie osoby.
Krzysztof Bosak przekonywał, że służby państwowe powinny skuteczniej reagować na sygnały ostrzegawcze dotyczące radykalizacji młodzieży i możliwych ataków.
– I Ostrołęka, i powiat wyszkowski zostały dotknięte przez trudne do wyjaśnienia i zrozumienia ataki dokonane przez bardzo młodych ludzi. To, na co ja chciałbym zwrócić uwagę, to że jakkolwiek osoby zdestabilizowane psychicznie, które posuną się do jakiejś zbrodni, mogą wszystkich zaskoczyć, to służby państwowe nie powinny być zaskoczone, jeżeli są jakieś sygnały ostrzegawcze – mówił.
Przypomniał, że już w 2025 roku szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego wskazywał na niepokojące tendencje wśród młodzieży. Nawiązał również do wrześniowych zatrzymań nastolatków podejrzewanych o przygotowywanie ataków.
– Więc mieliśmy informacje i w zeszłym roku, i mieliśmy informacje we wrześniu, i nie tylko informacje, ale wręcz próby dokonania już ataków. I tutaj jest zaniedbanie – ocenił.
Podobne stanowisko przedstawił Mateusz Marzoch, który podkreślał, że tragedia w Leszczydole-Nowinach szczególnie dotknęła lokalną społeczność. Zarzucił rządzącym zbyt późną reakcję na ostrzeżenia dotyczące zagrożeń w szkołach.
Bosak odniósł się również do zaprezentowanego przez administrację państwową poradnika „Bezpieczna Szkoła”. Jego zdaniem publikowanie instrukcji postępowania w razie zagrożenia nie wystarczy, jeśli szkoły nie mają odpowiedniego przygotowania.
– Kiepski prezent nauczycielom sprawiła administracja naszego państwa na Dzień Nauczyciela, przedstawiając poradnik, który sprowadza się do haseł: uciekaj, ukrywaj się. „4U” wymyślili. Pięć stron, które właściwie nic specjalnie nie wnoszą, jeżeli szkołom nie są dostarczone żadne środki bezpieczeństwa, nie zostały przeprowadzone żadne ćwiczenia, żadne rozmowy, nie jest opracowana żadna metodyka – stwierdził.
Wicemarszałek krytykował także działania minister edukacji Barbary Nowackiej. Zarzucał resortowi koncentrowanie się na zmianach dotyczących żywienia uczniów i organizacji edukacji zamiast na problemach bezpieczeństwa.
W jego ocenie szkoły mają również coraz mniejsze możliwości skutecznego reagowania na poważne problemy wychowawcze. Wskazywał na trudności z egzekwowaniem dyscypliny oraz niewystarczający dostęp do pomocy psychologicznej i psychiatrycznej.
Dużą część wystąpienia Bosak poświęcił zagrożeniom, z jakimi młodzi ludzie spotykają się w internecie. Zwracał uwagę, że rodzice często nie mają wystarczającej wiedzy o treściach oglądanych przez dzieci i środowiskach, w których funkcjonują one w sieci.
– Zaczęliśmy jako społeczeństwo definiować to, że jak ktoś siedzi w domu, wpatrzony w komputer, to on nie sprawia problemów. A może właśnie sprawia problemy? Może jak ktoś siedzi wpatrzony w komputer i coraz bardziej wyobcowany ze społeczeństwa, to może właśnie to jest problem? – pytał.
Zdaniem polityka potrzebne są programy edukacyjne dla rodziców oraz większe zaangażowanie dorosłych w życie dzieci. Podkreślał również znaczenie wychowania opartego na jasno określonych zasadach i granicach.
– Szkoła ma być miejscem wychowania. Wychowanie polega na tym, że się przedstawia pociągające ideały i wskazuje środki do osiągnięcia tych ideałów – mówił.
Kolejnym tematem była ochrona danych osobowych i bezpieczeństwo systemów informatycznych. Bosak krytykował, jego zdaniem, bezrefleksyjne przenoszenie coraz większej ilości informacji do internetu.
Nawiązał m.in. do doniesień o wycieku danych z systemu eWUŚ i wcześniejszych incydentów związanych z bezpieczeństwem informacji.
– Moim zdaniem my zabrnęliśmy w pewien bezkrytycyzm w zakresie wydawania pieniędzy na cyfryzację i wrzucania wszystkiego do internetu – stwierdził.
Skrytykował również wicepremiera i ministra cyfryzacji Krzysztofa Gawkowskiego, zarzucając mu niewłaściwe priorytety w zakresie cyberbezpieczeństwa.
Podczas spotkania mieszkańcy mogli zadawać pytania. Jedno z nich dotyczyło ewentualnych ambicji Krzysztofa Bosaka związanych z objęciem stanowiska premiera.
Polityk nie zadeklarował, że będzie ubiegał się o tę funkcję.
– Premierzy w Polsce są wyłaniani poprzez pertraktacje sił, które tworzą większość rządzącą. (...) Zobaczymy, jakie będą wyniki wyborów i wtedy będziemy się zastanawiać – odpowiedział.
Padło również pytanie o możliwość współpracy z Mateuszem Morawieckim i ewentualną koalicję po wyborach parlamentarnych.
– Ja nie wykluczam współpracy z żadną partią o profilu na prawo od centrum i niczego zapowiadał nie będę, bo absolutnie nic takiego nie jest ustalone ani dogadane – zaznaczył Bosak.
Podkreślał jednocześnie, że Konfederacja koncentruje się na rozbudowie swoich struktur i zwiększeniu reprezentacji parlamentarnej.
– Chcemy w następnym Sejmie mieć nie kilkunastu, tylko kilkudziesięciu – zapowiedział.
W części poświęconej pytaniom mieszkańców pojawił się również temat kryzysu demograficznego.
Zdaniem Bosaka niska dzietność nie jest wyłącznie problemem ekonomicznym, którego rozwiązaniem miało być świadczenia takie jak 800 plus. Polityk przekonywał, że równie istotne są zmiany kulturowe, trwałość związków i społeczne postrzeganie rodzicielstwa.
– Dzietność jest kwestią prywatną, a nie dowartościowywaną. (...) Jak ktoś ma dużo dzieci, to jest to krytykowane. Takie osoby bywają obrażane. To nasze społeczne samobójstwo – mówił.
Wicemarszałek, który sam jest ojcem czwórki dzieci, zwracał również uwagę na rosnącą liczbę rodzin patchworkowych i rozpad związków.
– Rodzina patchworkowa, kiedyś myślałem, że to zjawisko niszowe – przyznał, odnosząc się do swoich obserwacji dotyczących rodzin w Warszawie.
Podkreślał, że młodzi ludzie potrzebują nie tylko stabilności finansowej, ale również wsparcia najbliższych. Zwrócił uwagę na znaczenie relacji międzypokoleniowych i pomocy dziadków w opiece nad wnukami.
– Bez społecznego wsparcia trudno jest mieć dzieci – podsumował.
Bosak zachęcał mieszkańców do aktywności społecznej i politycznej oraz współpracy z Konfederacją. Przekonywał, że zmiany w funkcjonowaniu państwa wymagają zaangażowania obywateli i kontroli działań instytucji publicznych.
– Żadna zmiana nie zajdzie bez presji. Nie da się ogarnąć machiny złożonej z dziesiątek tysięcy urzędników w ten sposób, żeby ona się przypilnowała sama – mówił.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze