Reklama

„Ktoś, kto tego nie rozumie, jest albo sabotażystą, albo idiotą”. O bezpieczeństwie, pieniądzach i lokalnych potrzebach rozmawiali w Wyszkowie Halicki i Mroczek

Redakcja wdi24
15/04/2026 16:55

Program SAFE, weto prezydenta, bezpieczeństwo granic, wsparcie Ukrainy, rola NATO, ochrona ludności, schrony i miejsca ukrycia w Wyszkowie, a także sprawa byłych ministrów z PiS ściganych Europejskim Nakazem Aresztowania – to główne tematy spotkania „Polska musi być bezpieczna”, zorganizowanego w Wyszkowie z udziałem europosła Andrzeja Halickiego i wiceministra MSWiA Czesława Mroczka. Wieczorna debata w bibliotece była zwieńczeniem całego dnia wizyt i rozmów prowadzonych w mieście.

Bezpieczeństwo państwa, bezpieczeństwo lokalne i pieniądze, które – jak podkreślali politycy Koalicji Obywatelskiej – mogłyby wzmacniać zarówno polskie służby, jak i krajowy przemysł, znalazły się w centrum spotkania „Polska musi być bezpieczna”, które odbyło się w Wyszkowie. Gośćmi wydarzenia byli europoseł Andrzej Halicki i wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Czesław Mroczek. Spotkanie prowadziła szefowa wyszkowskich struktur KO Katarzyna Wysocka.

Wieczorna debata w bibliotece była zwieńczeniem całego dnia spotkań polityków w Wyszkowie. Najpierw odwiedzili Komendę Powiatową Policji w Wyszkowie, gdzie rozmawiano o bezpieczeństwie powiatu i potrzebach wyszkowskiej policji. Następnie w starostwie odbyło się spotkanie poświęcone ochronie ludności i współpracy międzysektorowej z udziałem samorządowców z całego powiatu oraz gen. Wiesława Leśniakiewicza. Kolejnym punktem były rozmowy z organizacjami społecznymi – OSP i Kołem Gospodyń Wiejskich w Gulczewie. Dopiero po tych wizytach przyszedł czas na otwarte spotkanie z działaczami i sympatykami KO.

Reklama

Dominującym tematem była kwestia programu SAFE i SAFE-T, czyli unijnego instrumentu, który ma pomóc finansować bezpieczeństwo i rozwój zdolności obronnych. Jak wybrzmiewało podczas spotkania, komponent dla służb wewnętrznych został zablokowany przez prezydenckie weto, co – zdaniem uczestników debaty – stawia pod znakiem zapytania wielomiliardowe inwestycje w policję, Straż Graniczną i SOP oraz zamówienia, które mogłyby trafić do polskiego przemysłu.

Najmocniej mówił Andrzej Halicki. – Nawet gdyby była to pożyczka, to pożyczka bardzo tania. Jeżeli mamy tego rodzaju możliwość, to przez 10 lat jesteśmy przy zwiększonej produkcji na nasze potrzeby i potrzeby innych państw członkowskich, możemy wyprodukować i sprzedać. Nie tylko by pokryć raty, ale też sporo zarobić, nie mówiąc o inwestycji w technologie. To potencjał, który powinniśmy uruchomić niezależnie od poglądów politycznych i sympatii personalnych. Ktoś, kto tego nie rozumie jest albo sabotażysta albo idiotą, to jest właśnie tak proste i oczywiste – mówił europoseł.

Reklama

Politycy przekonywali, że bez takich środków modernizacja służb będzie trudniejsza i droższa, a Polska może stracić szansę nie tylko na wzmocnienie bezpieczeństwa, ale też na rozwój produkcji i eksportu. Mowa była m.in. o karabinkach Grot, systemach antydronowych i większym wykorzystaniu potencjału krajowych zakładów zbrojeniowych.

W debacie dużo miejsca poświęcono również granicy i presji migracyjnej. Mroczek mówił o wzmacnianiu ochrony granicy oraz nowoczesnych technologiach wykorzystywanych przez Straż Graniczną. Przypominał, że dziś służby działają już w zupełnie innych warunkach niż jeszcze dekadę temu, a skala zagrożeń związanych z dywersją i sabotażem jest wyraźnie większa.

Reklama

Halicki uderzał z kolei w poprzednią władzę, zarzucając jej polityczną hipokryzję. Jak mówił, ci sami politycy, którzy straszyli migrantami, sami dopuścili do poważnych nieprawidłowości. 

Ważnym blokiem spotkania było wsparcie Ukrainy oraz uzależnienie części europejskich środków od decyzji Węgier. Czesław Mroczek przypominał, że Polska przekazywała Ukrainie sprzęt postsowiecki, za który miała otrzymać refundację z Unii Europejskiej. Jak zaznaczył, część pieniędzy wciąż pozostaje zablokowana. Mówił też o unijnej pożyczce dla Ukrainy, która również została zablokowana przez Budapeszt.

Reklama

Andrzej Halicki dodawał, że to Europa w praktyce dźwiga dziś główny ciężar wsparcia Ukrainy. Podkreślał, że dalsza pomoc nie jest gestem dobrej woli, ale elementem twardego interesu bezpieczeństwa. Odsunięcie Rosji od granic Polski i Unii Europejskiej było przedstawiane jako sprawa absolutnie strategiczna.

W kontekście porażki Orbana na Węgrzech, nie mogło zabraknąć rozmów na temat dwóch byłych polskich ministrów z PiS, Zbigniewa Ziobro i Marcina Rymanowskiego, objętych ochroną mimo procedur Europejskiego Nakazu Aresztowania. W czasie spotkania padło pytanie, co dalej, w wyniku  tamtejszych zmian powyborczych. Mroczek odpowiedział krótko, ale dosadnie: – Świat staje się zbyt mały, żeby się schronić przed polską policją.

Reklama

Sprawa ta wywołała szerszą rozmowę o współpracy międzynarodowej, ekstradycjach i egzekwowaniu prawa. Minister przypominał przykłady sprowadzenia podejrzanych z innych państw i deklarował determinację także w sprawach osób ściganych, które znalazły się pod ochroną władz węgierskich. W tle wybrzmiewała nadzieja, że zmiany polityczne na Węgrzech mogą skutecznie doprowadzić do odblokowania zarówno środków dla Polski i Ukrainy, jak i bardziej zdecydowanego respektowania europejskich procedur prawnych.

Wyraźnie wybrzmiał również lokalny wątek. Jedno z pytań dotyczyło braku schronów na terenie Wyszkowa i przygotowania miasta na sytuacje kryzysowe. Odpowiedzi udzielali zarówno Mroczek, jak i przedstawicielka delegatury urzędu wojewódzkiego w Ostrołęce. Z ich wypowiedzi wynikało, że w Wyszkowie i innych gminach trwają już działania związane z tworzeniem miejsc doraźnego schronienia i modernizacją istniejących obiektów.

Reklama

– W tamtym roku mieliśmy już wnioski z Wyszkowa i innych gmin oraz wnioski powiatu, które realizują te zadania. Nie możemy czekać na model docelowy, w którym za 5–15 lat zbudujemy wymaganą przepisami liczbę schronów, miejsc ukrycia czy miejsc doraźnego schronienia. Już w tej chwili udostępniliśmy aplikację, w której w Wyszkowie można zobaczyć miejsca punktów ukrycia – mówił Czesław Mroczek.

Podkreślano, że nie chodzi wyłącznie o klasyczne schrony, ale o adaptację piwnic szkół, szpitali i innych starszych budynków. Mieszkańcy mają korzystać z aplikacji gdziesieukryc.pl, a w przyszłości pojawią się także oznaczenia w terenie. Wskazano również, że Wyszków otrzymał środki m.in. na doposażenie SOR-u i poprawiana jest także infrastruktura straży pożarnej. Zapowiedziano następny nabór dotyczący magazynów, w których będzie można przechowywać sprzęt kupowany w ramach systemu ochrony ludności.

Reklama

Przedstawicielka delegatury wojewody zaznaczała, że problem zaniedbań ma charakter ogólnopolski i przez lata system ochrony ludności był po prostu niedoinwestowany. W tym sensie Wyszków nie jest wyjątkiem, ale samorządy zaczęły już korzystać z nowych instrumentów wsparcia.

Podczas spotkania nie zabrakło pytań o przemysł zbrojeniowy. Mroczek wskazywał, że w boju sprawdziły się m.in. Piorun (rakieta przeciwlotnicza) i Krab (armatohaubica), a Polska musi inwestować w rozwój własnych zdolności produkcyjnych, zamiast w nadmiernym stopniu uzależniać się od drogich zakupów zewnętrznych. Wspominał również o Borsuku (bojowy wóz piechoty) i potrzebie długofalowego wzmacniania sektora zbrojeniowego, jeśli państwo chce realnie budować bezpieczeństwo i zdolności eksportowe.

Reklama

W tle całej rozmowy stale obecne były NATO i Unia Europejska. Mroczek mówił wprost: – Musimy się wzmacniać. NATO jest wielką wartością. Wierzę, że przetrwamy te turbulencje jako sojusz. Jednocześnie zarówno on, jak i Halicki przekonywali, że Europa musi budować własny filar bezpieczeństwa, bo czasy są zbyt niepewne, by opierać się wyłącznie na dotychczasowych założeniach.

Wybrzmiał również wątek polityczny i organizacyjny. Z sali zwracano uwagę, że Koalicja Obywatelska nadal przegrywa na wsi i w mniejszych ośrodkach, że potrzebna jest lepsza komunikacja i większa obecność właśnie tam.

Reklama

Z perspektywy organizatorów najważniejszy przekaz był jasny: bezpieczeństwo nie jest hasłem abstrakcyjnym, a dotyczy Wyszkowa równie mocno, jak Warszawy, Brukseli czy granicy z Białorusią.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo wdi24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości