Były premier Mateusz Morawiecki odwiedził Wyszków w ramach ogólnopolskiego cyklu spotkań z mieszkańcami. W czasie niedzielnego wydarzenia z udziałem lokalnych działaczy i parlamentarzystów PiS dominowała ostra krytyka rządu Donalda Tuska, mocne polityczne deklaracje i apel o mobilizację przed kolejnymi wyborami. Nie zabrakło też pytań z sali — o jedność w PiS, konstytucję, politykę historyczną i rozwój mniejszych miast.
Mateusz Morawiecki pojawił się w Wyszkowie 8 marca, w ramach objazdu po kraju i cyklu spotkań z mieszkańcami. Byłemu premierowi towarzyszyli parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości, w tym Maria Koc, Maciej Górski, Henryk Kowalczyk i Marcin Grabowski. Spotkanie miało także symboliczny, okolicznościowy wymiar — z okazji Dnia Kobiet uczestniczki otrzymały tulipany, a sam polityk został obdarowany upominkiem od lokalnych działaczy.
Gości witała radna Teresa Czajkowska, która podkreślała, że to kolejne z organizowanych przez PiS spotkań z mieszkańcami różnych miejscowości w Polsce. Przypomniała też, że Morawiecki odwiedza Wyszków już po raz drugi.
Od początku wystąpienia były premier przyjął ofensywny ton. Najmocniej wybrzmiała jego diagnoza dotycząca obecnej władzy. – Spotykamy się w czasie szczególnym, w czasie, kiedy już prawie dwa i pół roku rządzi specjalnie chyba tutaj zainstalowana jakaś ekipa. (…) Ona nie powinna się nazywać Koalicją Obywatelską, tylko Koalicja Awarii – mówił w Wyszkowie.
Uderzenie w rząd: gospodarka, zdrowie, szkoła, polityka zagraniczna
Morawiecki zarzucał obecnemu gabinetowi wstrzymywanie strategicznych inwestycji i osłabianie rozwojowych ambicji państwa. Wśród przykładów wymieniał Centralny Port Komunikacyjny, energetykę jądrową, port zbożowy, terminal kontenerowy w Świnoujściu czy projekt Izery. Mówił też o pogorszeniu sytuacji na rynku pracy i zwolnieniach grupowych.
Jednym z głównych tematów była służba zdrowia. Były premier mówił o niedoborach w NFZ i wydłużających się kolejkach do specjalistów. – W tym roku będzie brakowało 23 mld zł. (…) Będzie prawdopodobnie od września czy października konieczność przesuwania operacji na 2027 rok. Jak to inaczej nazwać? To jest wielka awaria w służbie zdrowia – przekonywał.
Nie zabrakło też krytyki zmian w edukacji. Morawiecki uderzał w ograniczenie prac domowych i zmiany w programach nauczania, przedstawiając je jako uderzenie w wychowanie patriotyczne.
– Zakaz pisania prac domowych, no co to jest? (…) To jest władza antypatriotyczna” – mówił. – Do czego prowadzi taka awaria w systemie edukacji? Ja wam powiem. Niestety prowadzi do tego, że nasze dzieci, wnuki będą pracowały u Chińczyka, u Niemca, u Szweda, u Francuza. A ja chcę, żeby nasze dzieci miały swoje firmy, żeby były szefami Niemców, Szwedów, Francuzów i innych. Jest chyba różnica, prawda? – dodał.
W części dotyczącej polityki zagranicznej były premier zarzucał rządowi osłabianie relacji ze Stanami Zjednoczonymi i podkreślał znaczenie sojuszy dla bezpieczeństwa Polski. – Nie wolno wypychać Stanów Zjednoczonych z Europy. To gorzej niż zbrodnia. To błąd – mówił.
„3xO”, czyli polityczna recepta PiS
W drugiej części przemówienia Morawiecki przeszedł do propozycji programowych. Mówił o formule „3xO” – odwadze, otwartości i ofercie.
Odwaga miała oznaczać obronę „normalności”, wartości „Bóg, Honor, Ojczyzna”i również większej aktywność w mediach społecznościowych. Otwartość – współpracę różnych środowisk obywatelskich i patriotycznych i próbę przełamywania politycznych podziałów. Z kolei „oferta” dotyczyła konkretnych propozycji dla wyborców.
Wśród nich wymienił rozbudowę sieci dróg i terenów inwestycyjnych przy głównych trasach, wsparcie dla budownictwa mieszkaniowego, rozwój portów oraz działania na rzecz mniejszych miast i powiatów. Zapowiadał też powrót do programów inwestycyjnych dla samorządów.
Mocno wybrzmiała również zapowiedź dotycząca młodzieży i nowych technologii. – Nasza oferta powinna być taka: dość tej smartfonozy w szkołach, zakaz używania smartfonów w szkołach do co najmniej 15. roku życia – mówił.
"Nie może być takiego burdelu"
Po przemówieniu przyszedł czas na pytania mieszkańców. Jedno z pierwszych dotyczyło napięć w samym PiS.
– W historii powojennej jest pan najlepszym premierem i cieszymy się, że takiego premiera mieliśmy. Z tymi 3xO zgadzam się w 100 proc., ale wyborcy PiS najbardziej zamartwiają się, że nie jesteście jednością. Jakie są tego powody? – pytał jeden z uczestników.
Morawiecki odpowiadał, że medialne doniesienia wyolbrzymiają spory, a PiS pozostaje szerokim środowiskiem politycznym, które łączy wspólny cel.
Jeszcze ostrzej zabrzmiał kolejny głos z sali, dotyczący otwartości partii i relacji z własnym zapleczem.
– Różnorodność jest sexy. Prawo i Sprawiedliwość powinno się otworzyć, a nie być jakąś zamkniętą twierdzą. (…) Jak kiedyś, było, że jak się komuś nie podoba w PiS, to niech ‘wypie**ala’. No tak nie może być, to musi się rozwijać – mówił kolejny uczestnik.
W dalszej części spotkania pojawiły się pytania o politykę historyczną, konstytucję i rozwój Polski lokalnej. Teresa Czajkowska zwróciła uwagę na potrzebę godnego upamiętnienia Żołnierzy Wyklętych, a Morawiecki zapewniał, że jeśli jego środowisko wróci do władzy, tego typu miejsca będą wspierane. Padło też pytanie o łamanie konstytucji i brak skutecznych mechanizmów egzekwowania prawa. Były premier odpowiadał, że obecny system wymaga zmian, a prezydent nie ma dziś wystarczających narzędzi wykonawczych. Jeden z uczestników ripostował jeszcze mocniej: – PiS powinien wziąć sprawę Konstytucji na swoje sztandary, bo nie może być takiego burdelu jak teraz, że nie wiadomo, kto rządzi – mówił.
Ważnym lokalnym akcentem była też kwestia rozwoju mniejszych ośrodków. – My szczególnie na prowincji, jak Pułtusk czy Wyszków, po prostu będziemy coraz bardziej tracili w gospodarce rynkowej. Młodzi będą uciekać do metropolii. Musi być zrównoważony rozwój – apelował mieszkaniec.
Były premier przekonywał, że właśnie taki model rozwoju – wzmacniający mniejsze miasta i powiaty – jego środowisko chce przywrócić.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze