Reklama

Lider z Warszawy za mocny dla Bugu Wyszków

Redakcja wdi24
19/05/2026 11:15

Sensacja przy ul. Kościuszki wisiała w powietrzu tylko przez pół godziny. Choć Bug Wyszków zaskoczył lidera i już w 9. minucie objął prowadzenie, ostatecznie to Polonia II Warszawa urządziła sobie w naszym mieście fetę z okazji awansu do IV ligi. Przyjezdni przerwali marzenia gospodarzy o sprawieniu niespodzianki, wygrywając 5:1.

Spotkanie w Wyszkowie rozpoczęło się od groźnej akcji lidera V ligi, który już w 7. minucie obił poprzeczkę po rzucie rożnym. Chwilę później kibice miejscowych mieli jednak powody do radości - po błędzie w defensywie gości sytuację wykorzystał Alan Balcer, kierując futbolówkę do siatki.

- Mieliśmy swój plan. Chcieliśmy rzucić intensywność w postaci wypchnięcia z obrony niskiej i to nam przyniosło pierwszą bramkę - relacjonował po meczu trener Bugu Wyszków.

Stracona bramka podziałała na gości mobilizująco. Zespół z Warszawy szybko przejął inicjatywę i coraz częściej zagrażał bramce wyszkowian. Napór przyniósł efekt w 33. minucie, gdy przyjezdni doprowadzili do wyrównania. Na tym jednak nie poprzestali, już dwie minuty później wykorzystali kolejną okazję i objęli prowadzenie, ustalając wynik pierwszej połowy na 1:2. Trener odniósł się do sposobu, w jaki padły stracone gole: Szkoda tych dwóch pierwszych bramek, ponieważ można było ich spokojnie uniknąć. Zamiast prostych błędów i strat, wystarczyło po prostu wybić piłkę w bezpieczne miejsce. Ale to jest piłka nożna, takie sytuacje się zdarzają.

Reklama

Po przerwie goście konsekwentnie wykorzystywali swoje sytuacje i stopniowo powiększali prowadzenie. W 60. minucie zdobyli trzeciego gola po strzale głową z bliskiej odległości, a w 74. minucie dołożyli kolejne trafienie. Wynik spotkania został ustalony w doliczonym czasie gry, kiedy warszawski zespół skutecznie wykorzystał rzut karny i wygrał 5:1. Mimo pięciu straconych bramek, na wyróżnienie zasłużył bramkarz Bugu Wyszków, Denis Pawłowski, który kilkukrotnie uchronił swój zespół przed jeszcze wyższą porażką.

- Zostały nam cztery mecze, bardzo istotne. Chcemy zapewnić sobie spokojne utrzymanie, żeby razem z wami cieszyć się w przyszłym sezonie z występów w piątej lidze - zakończył trener, dziękując kibicom za liczny udział i wsparcie mimo komplikacji organizacyjnych w minionym tygodniu.

Reklama

Co dalej?

Porażka z tak dysponowanym rywalem, który w 26 meczach odniósł aż 23 zwycięstwa, nie zmienia znacząco sytuacji Bugu Wyszków w tabeli. Zespół z dorobkiem 32 punktów zajmuje obecnie 9. miejsce w stawce Decathlon V ligi. Przed piłkarzami teraz kolejne trudne zadanie, gdyż już 23 maja o godzinie 14:00 zmierzą się na wyjeździe z zajmującą trzecią lokatę Nadnarwianką Pułtusk.

Źródło: Paweł Soroko
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo wdi24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości