Sensacja przy ul. Kościuszki wisiała w powietrzu tylko przez pół godziny. Choć Bug Wyszków zaskoczył lidera i już w 9. minucie objął prowadzenie, ostatecznie to Polonia II Warszawa urządziła sobie w naszym mieście fetę z okazji awansu do IV ligi. Przyjezdni przerwali marzenia gospodarzy o sprawieniu niespodzianki, wygrywając 5:1.
Spotkanie w Wyszkowie rozpoczęło się od groźnej akcji lidera V ligi, który już w 7. minucie obił poprzeczkę po rzucie rożnym. Chwilę później kibice miejscowych mieli jednak powody do radości - po błędzie w defensywie gości sytuację wykorzystał Alan Balcer, kierując futbolówkę do siatki.
- Mieliśmy swój plan. Chcieliśmy rzucić intensywność w postaci wypchnięcia z obrony niskiej i to nam przyniosło pierwszą bramkę - relacjonował po meczu trener Bugu Wyszków.
Stracona bramka podziałała na gości mobilizująco. Zespół z Warszawy szybko przejął inicjatywę i coraz częściej zagrażał bramce wyszkowian. Napór przyniósł efekt w 33. minucie, gdy przyjezdni doprowadzili do wyrównania. Na tym jednak nie poprzestali, już dwie minuty później wykorzystali kolejną okazję i objęli prowadzenie, ustalając wynik pierwszej połowy na 1:2. Trener odniósł się do sposobu, w jaki padły stracone gole: Szkoda tych dwóch pierwszych bramek, ponieważ można było ich spokojnie uniknąć. Zamiast prostych błędów i strat, wystarczyło po prostu wybić piłkę w bezpieczne miejsce. Ale to jest piłka nożna, takie sytuacje się zdarzają.
Po przerwie goście konsekwentnie wykorzystywali swoje sytuacje i stopniowo powiększali prowadzenie. W 60. minucie zdobyli trzeciego gola po strzale głową z bliskiej odległości, a w 74. minucie dołożyli kolejne trafienie. Wynik spotkania został ustalony w doliczonym czasie gry, kiedy warszawski zespół skutecznie wykorzystał rzut karny i wygrał 5:1. Mimo pięciu straconych bramek, na wyróżnienie zasłużył bramkarz Bugu Wyszków, Denis Pawłowski, który kilkukrotnie uchronił swój zespół przed jeszcze wyższą porażką.
- Zostały nam cztery mecze, bardzo istotne. Chcemy zapewnić sobie spokojne utrzymanie, żeby razem z wami cieszyć się w przyszłym sezonie z występów w piątej lidze - zakończył trener, dziękując kibicom za liczny udział i wsparcie mimo komplikacji organizacyjnych w minionym tygodniu.
Co dalej?
Porażka z tak dysponowanym rywalem, który w 26 meczach odniósł aż 23 zwycięstwa, nie zmienia znacząco sytuacji Bugu Wyszków w tabeli. Zespół z dorobkiem 32 punktów zajmuje obecnie 9. miejsce w stawce Decathlon V ligi. Przed piłkarzami teraz kolejne trudne zadanie, gdyż już 23 maja o godzinie 14:00 zmierzą się na wyjeździe z zajmującą trzecią lokatę Nadnarwianką Pułtusk.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze