Reklama

Drewniany świat pamięci z gminy Brańszczyk pojedzie do Warszawy. Niezwykła wystawa Stanisława Kądzieli na Dzień Dziecka

Redakcja wdi24
19/05/2026 09:52

To będzie jedna z tych wystaw, przy których dzieci zatrzymają się z ciekawością, a dorośli — ze wzruszeniem. Miniaturowe wozy, dawne maszyny rolnicze, kapliczki, krzyże i całe gospodarstwa wykonane z drewna z niezwykłą dokładnością będzie można zobaczyć już 31 maja podczas wydarzenia „Dzień Dziecka na Ludowo” organizowanego przez Narodowy Instytut Kultury i Dziedzictwa Wsi w Warszawie.

Autorem prac jest Stanisław Kądziela, mieszkaniec Niemir w gminie Brańszczyk, który od lat z ogromną cierpliwością i pasją zapisuje w drewnie historię dawnej kurpiowskiej wsi. Jego twórczość trudno pomylić z czymkolwiek innym. To nie są zwykłe rzeźby ani dekoracje. To precyzyjne opowieści.

Wystawa zostanie zaprezentowana w ramach rodzinnego wydarzenia „Dzień Dziecka na Ludowo” przy ul. Krakowskie Przedmieście 66 w Warszawie. Wstęp jest wolny.  

Drewniana pamięć o dawnej wsi

Twórczość Stanisława Kądzieli od lat budzi podziw mieszkańców nie tylko naszego regionu. Artysta tworzy miniaturowe repliki dawnych sprzętów gospodarskich, maszyn rolniczych, wiejskich zabudowań i przydrożnych kapliczek. Każdy element wykonuje ręcznie — z drewna sosnowego, świerkowego i lipowego. Dbałość o detale jest wręcz zdumiewająca.

Reklama

— Bo człowiek musi wiedzieć, skąd pochodzi, i znać swoje korzenie. Bez tego nie wie, kim jest — mówił Stanisław Kądziela w rozmowie cytowanej przez magazyn „Kraina Bugu”.  

Jego miniaturowy świat powstaje z pamięci. Z dzieciństwa. Z obserwacji dawnej wsi, która dziś istnieje już głównie we wspomnieniach starszych mieszkańców.

Na warszawskiej wystawie zobaczyć będzie można trzy wyjątkowe części ekspozycji. Pierwsza to aż 240 miniaturowych krzyży i kapliczek przydrożnych z terenu gminy Brańszczyk. Druga przedstawia dawne maszyny i urządzenia gospodarskie — „od sochy do kombajnu”. Trzecia część obejmuje wizualizacje lokalnych zabudowań, m.in. kościoła parafialnego w Brańszczyku z 1833 roku, gospodarstwa teściów autora z lat 50. XX wieku oraz rodzinnego domu.  

Reklama

Wszystko zaczęło się od jednej kosy

Pierwszą miniaturę, kosę, Stanisław Kądziela wyrzeźbił w 2016 roku. Potem przyszły kolejne prace: brony, wozy, młynki do zboża, żarna, kołowrotki, warsztaty tkackie, kopaczki do ziemniaków, urządzenia do obróbki lnu czy dawne sprzęty domowe. W wielu miniaturach pojawiają się także postacie mieszkańców podczas codziennych prac — kowale, siewcy, kosiarze czy kobiety mielące zboże.  

Ogromne wrażenie robią kapliczki i krzyże przydrożne. To właśnie one stały się jednym z najważniejszych projektów artysty.

Reklama

— Stare, drewniane kapliczki są zastępowane nowymi, murowanymi, a krzyże często powstają z metalowych rurek, ale to nie to samo — podkreślał artysta.  

Czytaj też: Jego imponujące prace można podziwiać w Brańszczyku. W filmie opowiada o swoich twórczych początkach

Zamiast muzeum — galeria na własnym podwórku

Przez lata prace Stanisława Kądzieli można było oglądać w skansenie w Brańszczyku. Dziś jego twórczość znalazła nowy dom — wyjątkową przydomową galerię stworzoną w Niemirach przy pomocy najbliższej rodziny i przyjaciół. 

Reklama

To miejsce powstało z potrzeby serca i determinacji, by ocalić tę niezwykłą twórczość przed zapomnieniem. Galeria jest otwarta dla odwiedzających i coraz częściej trafiają tam osoby z różnych części regionu, by zobaczyć miniaturowy świat dawnej wsi zapisany w drewnie.

Wielu mieszkańców nie ukrywa, że rozstanie artysty ze skansenem w Brańszczyku było dużą stratą dla lokalnej kultury. Paradoksalnie jednak właśnie dzięki temu powstało miejsce jeszcze bardziej osobiste i autentyczne — tworzone przez samego autora i jego rodzinę.

Reklama

Nie tylko dla dzieci

Choć wystawa będzie częścią obchodów Dnia Dziecka, trudno mówić o niej wyłącznie jako atrakcji dla najmłodszych. To ekspozycja, która działa na emocje niezależnie od wieku.

Dzieci zobaczą świat, którego już nie znają — bez ekranów i plastiku. Dorośli odnajdą fragment własnych wspomnień: dawne podwórka, maszyny stojące kiedyś w stodołach dziadków, codzienność dawnej wsi. Każda miniatura wygląda jak zatrzymany kadr z życia regionu.

- Wszystko to chciałem też robić dla naszej młodzieży. Kiedyś, gdy przechodziło się obok krzyża, człowiek albo się przeżegnał, albo chociaż ukłonił. Dzisiaj tego nie ma – młodzi siedzą w internecie, przyjęli to, co nowoczesne. A nasza wiara, tradycja ojców, dziadów, pradziadów… to wszystko upadnie, jeśli nie będziemy dbać o nasze dziedzictwo – mówił Stanisław Kądziela podczas spotkania w Miejskiej Bibliotece w Wyszkowie na promocji książki Katarzyny Bralewskiej Śladami kapliczek przydrożnych w Gminie Brańszczyk, przy której współpracowali.  – Chciałem zostawić swój ślad na tej ziemi - dodawał. 

Reklama

Czytaj też: Śladami kapliczek w bibliotece: Uzupełniamy się – mówili twórcy publikacji [FOTO]

„Dzień Dziecka na Ludowo” odbędzie się 31 maja 2026 roku w siedzibie Narodowy Instytut Kultury i Dziedzictwa Wsi przy ul. Krakowskie Przedmieście 66 w Warszawie w godz. 13:00–18:00. Oprócz wystawy Stanisława Kądzieli organizatorzy przygotowali warsztaty rękodzielnicze, spektakle, muzykę ludową i atrakcje dla całych rodzin.  Prace naszego artysty będzie można podziwiać przez dwa miesiące. 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo wdi24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości