Reklama

Czy sztuka może oszukać czas? Relacja z wernisażu Arkadiusza Michalika

Redakcja wdi24
20/04/2026 13:38

  W miniony piątek Miejsko-Gminna Biblioteka Publiczna im. C. Norwida w Wyszkowie stała się miejscem niezwykłego spotkania ze sztuką Arkadiusza Michalika. Wernisaż wystawy pt. „Czas tworzy przemijanie” otworzyła dyrektor Małgorzata Ślesik-Nasiadko, która nie kryła satysfakcji z prezentowanej ekspozycji, podkreślając: „Historia przemija, lecz my staramy się ją utrwalać, dlatego powstała ta publikacja.”

Wieczór rozpoczął się od wzruszających wspomnień Artura Szydlika, wieloletniego przyjaciela i byłego ucznia artysty, który przybliżył postać Michalika jako wymagającego pedagoga oraz twórcy o „sokratejskiej” postawie. Przyjaźń ta, trwająca od 1992 roku, opiera się na rzetelności, której Michalik zawsze oczekiwał od swoich uczniów, pokazując jednocześnie własnym życiem, jak tworzyć autentyczną sztukę. Sam autor, absolwent Wydziału Sztuk Pięknych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu i wieloletni wykładowca metaloplastyki, wprowadził uczestników w refleksję nad naturą czasu. Zwrócił uwagę, że choć pierwotnie postrzegano go jako zjawisko cykliczne, to koncepcja „strzałki czasu” nadaje każdemu wydarzeniu niepowtarzalny charakter. Jak podkreślił artysta: „Nie ma wiecznej piękności i nie ma wiecznej prawdy, a więc wszystko jest płynne i nieustannie przemija.”

Ważnym elementem spotkania była lekcja świadomego patrzenia na obraz. Autor zachęcał, by analizować dzieła poprzez siedem elementów formy: światło, barwę, linię, fakturę, dynamikę, przestrzeń i kompozycję. Przykładem tej teorii w praktyce stał się obraz „Przestrzeń historyczna”, na którym postać współczesnej dziewczynki fotografującej wschód słońca została zestawiona ze świątynią w Abu Simbel, dzieląc płótno na dwa światy odległe o 3500 lat. Artysta poruszył również temat lęku przed anonimowością, zauważając, że „pamięć jest niesamowicie krótka”, a to właśnie „sztuka, wzorem wielkich mistrzów takich jak Michał Anioł, pozwala pozostawić po sobie trwały ślad, który wygrywa z czasem.”

Reklama

Uwieńczeniem wieczoru była „muzyczna niespodzianka”. Dyrektor z dumą zaprezentowała Łukasza Dąbrowskiego, wybitnego akordeonistę i kompozytora, mówiąc: „Bardzo się cieszę, że udało mi się znaleźć tak znakomitego muzyka, który uświetnił to dzisiejsze wydarzenie”. Dźwięki akordeonu w stylu francuskim oraz kompozycje Astora Piazzolli dopełniły refleksyjną atmosferę wieczoru.

Na zakończenie dyrektor biblioteki zaprosiła wszystkich do kuluarowych rozmów, dodając: „Czujcie się tutaj jak u siebie w galerii, i rozkoszujcie się pięknymi obrazami, które skłaniają do refleksji”. Całość spotkania zwieńczyła refleksja, że dzięki sztuce i wierze „śmierć nie jest końcem, lecz przejściem do kolejnego etapu istnienia”.

Reklama

 

Źródło: Paweł Soroko
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo wdi24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości