Reklama

 Przyjechał, mimo wszystko. Janusz Gajos w Wyszkowie

Redakcja wdi24
17/04/2026 06:55

Brawami na stojąco publiczność uczciła Janusza Gajosa – wybitnego aktora, który 15 kwietnia przyjechał do Wyszkowskiego Ośrodka Kultury „Hutnik”, by otworzyć wernisaż swojej wystawy fotografii i spotkać się z wyszkowianami.

To było spotkanie szczególne. Artysta, mimo problemów zdrowotnych i niedawnej operacji, przyjechał do Wyszkowa i był obecny. Dla swojej publiczności.

Spotkanie poprowadził dyrektor WOK „Hutnik” Wiktor Czajkowski. Uczestniczyła w nim również Justyna Napiórkowska z Galerii Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej, która jest partnerem wydarzenia. Dzięki tej współpracy w galerii „Hutnika” można oglądać wybrane fotografie Janusza Gajosa. 

Wieczór rozpoczął się projekcją filmu „Żółty szalik”.

– Sprzedaż biletów była ekspresowa. A potem wiem, że bilety krążyły w drugim obiegu. Nie będę pytał państwa, ile państwa kosztował dzisiejszy wieczór. Mam nadzieję, że będzie kosztował wiele dobrych emocji – mówił dyrektor WOK „Hutnik” Wiktor Czajkowski, jeszcze przed pokazem filmu „Żółty szalik” z wybitną rolą Janusza Gajosa.

Reklama

– Muszę się przyznać, że kiedy myśleliśmy o tym, jaki film powinien poprzedzić rozmowę, to była zima. I dlatego tak dużo tu Bożego Narodzenia. Trochę nie trafiliśmy, jeśli chodzi o porę roku. Ale temat jest uniwersalny, więc nawet w okresie Wielkanocy możemy ten film zobaczyć. Mam nadzieję, że będzie się państwu podobał. To trudny film, ale naprawdę wyjątkowy – dodawał.

„Żółty szalik” to historia o kruchości, walce, iluzji i samotności. O cienkiej granicy między rzeczywistością a tym, co tworzy nasza głowa. Film w reżyserii Janusza Morgensterna, na podstawie scenariusza Jerzego Pilcha, trwa zaledwie 60 minut, ale pozostawia mocny ślad. To także wielka kreacja Janusza Gajosa jako bohatera zmagającego się z chorobą alkoholową i dowód na to, że produkcje telewizyjne nie ustępują pełnometrażowym projektom.

Reklama

Osią fabuły jest tytułowy żółty szalik, który bohater wciąż gubi i odzyskuje – kupuje lub dostaje od bliskich. W Wigilię taki szalik podarowuje mu matka. Ma być talizmanem, symbolem siły i próbą ochrony przed kolejnym upadkiem.

Chwilę po projekcji na scenie pojawili się Janusz Gajos i Justyna Napiórkowska. Oklaskom i wiwatom nie było końca. Spotkanie rozpoczęło się od symbolicznego gestu – dyrektor wręczył artyście żółty szalik.

Podziękowania popłynęły również do małżonki aktora, Elżbiety Gajos, dzięki której mogło dojść do tego spotkania.

Reklama

– Jak różni się świat teatru od świata fotografii? – zapytał na początku rozmowy Wiktor Czajkowski.

– To dwa różne światy, ale aktor, będący obserwatorem, zajmując się fotografią właściwie wykorzystuje to samo. Aktor musi nauczyć się patrzeć ludźmi, stawać się innymi osobami. To jest ten moment, kiedy w pracy fotografa artysta ma szansę stanąć po drugiej stronie i trochę stać się ukrytym za obiektywem obserwatorem sytuacji – mówiła Justyna Napiórkowska.

Na to Janusz Gajos odpowiedział krótko: – Tak.

Reklama

A skąd wzięła się jego miłość do fotografii? Pierwsze zdjęcia robił już w latach 80., podczas jednej z podróży. Jak usłyszeliśmy, fotografia daje mu coś, czego nie daje scena – anonimowość i przestrzeń.

– Każda działalność polega na tym, by zatrzymać moment, to, co się dzieje w człowieku. Zatrzymać chwilę i podać to dalej – mówił artysta.

– Zawsze mówiłeś, że fotografia jest do oglądania, a nie do opowiadania – przypomniała Justyna Napiórkowska.

– Oczywiście, że tak – odpowiedział Gajos.

Po spotkaniu otwarto wystawę fotografii Janusza Gajosa, którą można oglądać w galerii WOK „Hutnik” do 17 maja.

Reklama

Podczas wernisażu Justyna Napiórkowska przypomniała ważny epizod z biografii aktora: – Janusz Gajos dostał się do szkoły filmowej za… czwartym razem. Myślę, że to jest ważna lekcja. Wtedy, kiedy człowiek spotyka się ze swoją misją, ze swoją ścieżką, wymaga to, by obdarzyć siebie samego zaufaniem.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo wdi24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości