Wojciech Wysocki wystąpił w roli Guślarza podczas tegorocznego Narodowego Czytania w Rząśniku. Jego interpretacja „Dziadów” Adama Mickiewicza nadała wydarzeniu wyjątkowy, teatralny klimat. Spotkanie wzbogaciła także opowieść Darii Galant o życiu i twórczości polskiego wieszcza.
Wojciech Wysocki w roli Guślarza. Wyjątkowa edycja Narodowego Czytania w Rząśniku
Głównym punktem tegorocznej akcji Narodowego Czytania w Rząśniku, zorganizowanej pod patronatem Pary Prezydenckiej, był występ gościa specjalnego - Wojciecha Wysockiego. Znakomity aktor teatralny, filmowy i telewizyjny, kojarzony przez miliony Polaków m.in. z kultową rolą w serialu Ranczo, przyjął zaproszenie Gminy Rząśnik oraz inicjatywy „Kobiece Czytanie czyli z kulturą przy kawie”.
Gospodarze spotkania nie kryli satysfakcji z przybycia artysty. „Z ogromną radością witam naszego gościa specjalnego, pana Wojciecha Wysockiego. To dla nas ogromny zaszczyt, że dzisiaj słuchamy ‘Dziadów’ między innymi w jego interpretacji” - powitano aktora na otwarciu wydarzenia.
Aktor dał głos Guślarzowi
Wojciech Wysocki przejął na scenie najważniejszą rolę dramatu - postać Guślarza, który przewodniczy obrzędowi przywoływania duchów. To właśnie jego głos nadał całemu czytaniu rytm i odpowiedni, tajemniczy ton. Zgromadzeni mieszkańcy i goście słuchali aktora w skupieniu, gdy wygłaszał otwierające frazy Mickiewiczowskiego arcydzieła:
„Zamknijcie drzwi od kaplicy i stańcie dokoła truny. Żadnej lampy, żadnej świcy, w oknach zawieście całuny. Niech księżyca jasność blada szczelinami tu nie wpada”.
Wysocki prowadził dialogi z kolejnymi zjawami, wypowiadając m.in. słynne pytania do czyśćcowych dusz: „Czego potrzebujesz duszeczko, żeby się dostać do nieba? Czy prosisz o chwałę Boga, czyli o przysmaczyk słodki?”.
Adam Mickiewicz z krwi i kości - opowieść Darii Galant
Zanim z Sali wybrzmiały pierwsze strofy dramatu, pisarka Daria Galant wprowadziła zgromadzonych w świat biografii polskiego wieszcza. Autorka ze swobodą i uśmiechem przełamała mroczny wizerunek poety, wspominała ciemny portret wiszący w jej domu rodzinnym, przez który jej brat do dziś czuje gęsią skórkę na samą myśl o autorze. Przekonywała jednak, że Mickiewicz w życiu codziennym był postacią niezwykle charyzmatyczną, ciepłą i otwartą:
„Gdyby Adam Mickiewicz usiadł tu teraz z nami, to byłby naprawdę równy gość! Śmielibyśmy się razem, wyluzowałby nas wszystkich i powiedział, że życie jest piękne”.
Pisarka przypomniała też o trudnej codzienności wieszcza - kłopotach finansowych, wychowywaniu szóstki dzieci, opiece nad chorą żoną Celinę Szymanowską oraz utracie paryskiej katedry profesorskiej za głoszenie mistycznych poglądów. Podsumowując sens utworu, Galant zaznaczyła:
„Dziady są w gruncie rzeczy efektem walki melancholii z pragnieniem radosnego życia. Na tym właśnie polega ludzki los - meandrujemy pomiędzy smutkiem a radością”.
Spotkanie przy kawie i pamiątkowa pieczęć
Po zakończeniu części artystycznej uczestnicy mogli opatrzyć swoje egzemplarze dzieł Mickiewicza pamiątkową pieczęcią patronatu prezydenckiego. Wydarzenie zwieńczył słodki poczęstunek oraz rozmowy przy kawie i herbacie, podczas których mieszkańcy mieli okazję bezpośrednio porozmawiać z Wojciechem Wysockim, wziąć autograf czy podzielić się wrażeniami z lektury.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze