W Urzędzie Miejskim w Wyszkowie odbyło się spotkanie poświęcone przyszłości lokalnej oświaty. Było ono wprowadzeniem do szerszej dyskusji, która ma rozstrzygnąć kierunek zmian w szkołach i przedszkolach gminy. Punktem wyjścia jest ponad 400-stronicowy audyt przygotowany na zlecenie samorządu przez Elżbietę Rabendę z Centrum Wsparcia Rozwoju Edukacji i Biznesu. Już na wstępie poinformowano, że prezentacja nie może być nagrywana ani rejestrowana. Kolejne spotkania w tej sprawie zaplanowano na maj.
Punkt wyjścia: finanse i przepisy
W trakcie spotkania podkreślono, że finansowanie kadry oświatowej pozostaje w gestii samorządu, natomiast radni nie mają kompetencji do kształtowania wynagrodzeń nauczycieli. Wskazano również na nieaktualne zapisy w lokalnych regulacjach sięgające 2009 roku oraz na zmieniające się przepisy ogólnopolskie, w tym kolejne nowelizacje Karta Nauczyciela.
Audyt, liczący ponad 400 stron, stał się punktem wyjścia do dyskusji o konieczności zmian. Jak wynika z przedstawionej analizy, utrzymanie obecnego modelu finansowania i organizacji oświaty w dłuższej perspektywie może okazać się niemożliwe.
Demografia nie zostawia złudzeń
Jednym z najważniejszych wątków była sytuacja demograficzna. Wskazano na wyraźny spadek liczby dzieci – w ostatnich latach populacja w gminie zmniejszyła się o około 35 proc., a przyrost naturalny jest ujemny. Nawet jeśli do gminy napływają nowi mieszkańcy, często są to osoby bez dzieci.
Prognozy pokazują, że do 2031 roku średnia liczebność klas może wynosić około 18 uczniów. To poziom, który – jak sugerowano – nie gwarantuje efektywności finansowej systemu.
Małe szkoły pod znakiem zapytania
Jednym z najbardziej kontrowersyjnych tematów była przyszłość małych szkół. Z przedstawionej analizy wynika, że niewielkie placówki generują wysokie koszty, a jednocześnie nie zawsze zapewniają uczniom optymalne warunki rozwoju społecznego.
Padło wyraźne stwierdzenie: „Zmiany są konieczne”. W tym kontekście wskazywano, że utrzymywanie małych szkół „za wszelką cenę” nie znajduje uzasadnienia ekonomicznego, a czasem także edukacyjnego.
Rozważane są różne scenariusze:
Wskazano m.in., że szkoły w Rybnie czy Leszczydole Starym mogą w przyszłości zostać włączone w obwód większych placówek.
Alternatywy zamiast likwidacji
Nie wszystkie rozwiązania oznaczają natychmiastowe zamknięcia. W przypadku szkół, które miałyby pozostać, rozważane są tzw. rozwiązania „mieszane” – łączenie funkcji edukacyjnych z innymi.
Wśród propozycji pojawiły się:
Jednocześnie zaznaczono, że takie działania często mają charakter tymczasowy i nie zawsze rozwiązują problem w dłuższej perspektywie. W sytuacji wyraźnego spadku liczby dzieci wskazywano, że „czasami lepsze jest radykalne cięcie” niż odkładanie decyzji.
Większe klasy, mniejsze koszty
Z audytu wynika, że jednym z kluczowych elementów zmian powinna być większa liczebność oddziałów. Obecnie średnia wynosi około 14,5 ucznia, co znacząco podnosi koszt kształcenia jednego dziecka.
Rekomendacje zakładają:
Model „jedna szkoła + dwa lub trzy przedszkola” ma ograniczyć koszty administracyjne i zwiększyć elastyczność zatrudnienia.
Cięcia w godzinach i zatrudnieniu
Największe wydatki w oświacie stanowią wynagrodzenia – to około 75 proc. kosztów. Dlatego właśnie w tym obszarze audyt wskazuje największy potencjał oszczędności.
Propozycje obejmują m.in.:
Wskazywano również na potrzebę lepszego zarządzania czasem pracy nauczycieli oraz standaryzacji obowiązków.
Przedszkola i rosnące koszty
Osobnym problemem są przedszkola. Tu również wskazano duże różnice w kosztach funkcjonowania poszczególnych placówek. Najtańszą jednostką jest Przedszkole nr 9, najdroższą – Przedszkole nr 4.
Wśród propozycji zmian znalazły się:
Zwrócono uwagę, że wysokie koszty przedszkoli publicznych automatycznie zwiększają dotacje dla placówek prywatnych.
Najtańsze i najdroższe szkoły
Analiza pokazała duże różnice między placówkami. Najtańszą szkołą w gminie jest Szkoła Podstawowa nr 5 w Wyszkowie, natomiast najwyższe koszty generuje szkoła w Leszczydole-Nowinach. To właśnie tam wydatki na jednego ucznia są największe.
Zmiany od 2026 roku
Proponowany harmonogram zakłada:
Podkreślano, że odkładanie decyzji tylko zwiększy skalę problemu – zarówno finansowego, jak i organizacyjnego.
Potrzeba decyzji
Spotkanie miało charakter wprowadzający, ale przekaz był jednoznaczny: system wymaga zmian, a ich zakres może być szeroki i trudny społecznie.
Wśród barier wskazywano m.in. opór środowiska lokalnego, stanowisko związków zawodowych czy uwarunkowania polityczne. Jednocześnie podkreślano, że brak decyzji może okazać się najkosztowniejszym scenariuszem.
Dyskusja ma być kontynuowana w maju – wtedy rozpoczną się już bardziej konkretne rozmowy o przyszłym kształcie oświaty w gminie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze