31/08/2026 | Autor: Redakcja wdi24 | źródło: wdi24.pl
W Pniewie gravelowa rywalizacja na chwilę zeszła na drugi plan. W Kuźni Kurpiowskiej na zmęczonych, ubłoconych zawodników czekała prawdziwa uczta kartoflaki, fafernuchy, psiwo kozicowe, kompot z mirabelek, ogórki małosolne i pierogi w dwóch wersjach. Gospodynie pilnowały, żeby nikt nie odjechał głodny. Najtrudniejsze było wstać od stołu i ruszyć dalej.