Reklama

Kolejki do lekarzy specjalistów w Polsce. Pacjenci czekają miesiącami na zabiegi

Redakcja wdi24
10/02/2026 11:16

Pacjenci w Polsce mierzą się z długimi kolejkami do lekarzy specjalistów. Średni czas oczekiwania na świadczenie zdrowotne wynosi obecnie 4,2 miesiąca, a na badania diagnostyczne 2,8 miesiąca. Wiele osób, szukając szybszej pomocy, decyduje się na leczenie poza swoim regionem.

Według raportu Fundacji Watch Health Care, średni czas oczekiwania na świadczenia medyczne w Polsce przekracza cztery miesiące. Narodowy Fundusz Zdrowia przekonuje jednak, że trend wydłużania się kolejek zaczyna wyhamowywać.

Czynniki wpływające na kolejki do lekarzy specjalistów

Paweł Florek, rzecznik prasowy NFZ, wyjaśnia, że na długość oczekiwania na wizytę u specjalisty wpływa wiele czynników. Z jednej strony rośnie liczba udzielanych porad, z drugiej jednak podaż nie nadąża za rosnącym popytem. Wskazuje, że społeczeństwo się starzeje, a pacjenci coraz częściej wybierają placówki o dobrej renomie, co prowadzi do dużych różnic w długości kolejek między regionami. Florek podkreśla także, że liczba lekarzy w niektórych specjalizacjach, takich jak neurochirurgia, neurologia czy psychiatra dziecięca, jest niewystarczająca, co przekłada się na wydłużenie czasu oczekiwania.

Reklama

Rzecznik NFZ zwraca również uwagę na inne problemy, takie jak trudności w kontakcie z placówkami medycznymi czy brak odwoływania wizyt przez pacjentów. Wskazuje, że w 2022 r. z powodu niezgłoszenia się na wizytę z list oczekujących wykreślono 1,23 mln osób, w 2023 r. — 1,28 mln, a w 2024 r. — 1,35 mln. Dodatkowo, jak podkreśla Florek, ramy finansowe NFZ są ograniczone, choć w przypadku porad specjalistycznych fundusz płaci za każde świadczenie.

Eksperci: problem kolejek jest złożony

Sławomir Jagieła, ekspert rynku ochrony zdrowia, zauważa, że przyczyn utrzymujących się kolejek jest wiele, ale ich źródłem jest wadliwa architektura systemu. Wskazuje na niedobór specjalistów w takich dziedzinach jak geriatria, ortopedia czy stomatologia oraz na istotne różnice w czasie oczekiwania pomiędzy specjalizacjami. Ekspert podkreśla, że odpowiednia organizacja i finansowanie mogą skrócić czas oczekiwania nawet bez znacznego zwiększania liczby lekarzy.

Reklama

Jagieła podkreśla, że zła organizacja opieki prowadzi do fragmentacji ścieżki pacjenta i kumulacji opóźnień na kolejnych etapach leczenia. Jego zdaniem model finansowania oparty na historycznych danych, brak priorytetyzacji klinicznej oraz niewystarczające planowanie zasobów powodują, że system racjonuje świadczenia poprzez kolejki, zamiast podejmować jawne decyzje polityczne dotyczące priorytetów zdrowotnych.

Kolejki do lekarzy specjalistów: działania naprawcze i nowe rozwiązania

Wprowadzenie centralnej e-rejestracji ma ułatwić pacjentom zapisanie się do specjalisty oraz umożliwić szybkie odwołanie lub zmianę terminu wizyty. Paweł Florek podkreśla, że system ten obejmuje już kardiologię oraz profilaktykę raka piersi i szyjki macicy, a wkrótce obejmie kolejne świadczenia, w tym endokrynologię. Z e-rejestracji można korzystać przez Internetowe Konto Pacjenta, aplikację mojeIKP, telefonicznie lub bezpośrednio w placówce. Rzecznik NFZ ocenia, że pierwszy miesiąc funkcjonowania centralnej e-rejestracji przyniósł wymierne korzyści pacjentom.

Reklama

NFZ wprowadził także zmiany w rozliczeniach z poradniami specjalistycznymi, aby zachęcić je do przyjmowania większej liczby pacjentów pierwszorazowych. Poradnie, które zwiększyły liczbę takich wizyt, otrzymywały pełne wynagrodzenie, a te, które nie poprawiły wyników — 75 proc. stawki przez kwartał. Według danych funduszu, w wyniku tych zmian poradnie przyjęły ponad 212 tys. więcej pacjentów pierwszorazowych, co oznacza wzrost o około 12 proc.

Kolejki do lekarzy specjalistów — konieczność zmian systemowych

Reklama

Raport Barometr WHC wskazuje, że kluczowym problemem pozostaje rozbieżność między deklarowanym zakresem świadczeń gwarantowanych a realnymi środkami przeznaczonymi na ich realizację. Ekspert Sławomir Jagieła ocenia, że państwo oferuje koszyk świadczeń, którego nie jest w stanie w pełni sfinansować ani zorganizować. W rezultacie racjonowanie odbywa się poprzez czas oczekiwania, co negatywnie wpływa na zdrowie pacjentów oraz pogłębia nierówności w dostępie do opieki medycznej.

— Kilka miesięcy temu przewróciłem się, będąc w górach, na bark. Z badań rentgenowskich nic nie wyszło, ale dokuczał mi coraz okropniejszy ból, nie mogę nawet teraz swobodnie prowadzić samochodu. Umówiłem się do ortopedy, odczekałem kilka tygodni na wizytę, a ten wysłał mnie na tomograf. Znów kilka tygodni czekana na termin, a potem opis zdjęcia. Wynika z niego, że doznałem naderwania kilku ścięgien, coś z panewką stawu nie tak, opis ma kilka stron. Kiedy to pokazałem ortopedzie, wypisał mi skierowane na operację — opowiada Medonetowi Krzysiek z Podlasia.

Reklama

— Trzeba też podkreślić, że ramy finansowe, w których musi poruszać się NFZ przy zawieraniu umów, są ograniczone. Choć w przypadku świadczeń lekarzy specjalistów warto zaznaczyć, że są to tzw. świadczenia nielimitowane, co oznacza, że Fundusz płaci za każde takie świadczenie — dodaje Paweł Florek, rzecznik prasowy Narodowego Funduszu Zdrowia.

Źródło: Medonet
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo wdi24.pl




Reklama