Pośpiech, brawura i lekceważenie przepisów – tak wyglądał miniony weekend na drogach powiatu wyszkowskiego. Policjanci nie mieli taryfy ulgowej dla kierowców, którzy po raz kolejny wpadli na przekroczeniu prędkości. Zadziałała recydywa, a to oznacza jedno: mandat podwojony.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami, jeśli kierowca w ciągu dwóch lat ponownie popełni to samo poważne wykroczenie – np. znaczne przekroczenie prędkości – kara finansowa jest dwukrotnie wyższa. I dokładnie tak było w ostatnich dniach.
Ile kosztuje ciężka noga na gazie?
31–40 km/h ponad limit: 800 zł → 1600 zł (recydywa)
41–50 km/h: 1000 zł → 2000 zł
51–60 km/h: 1500 zł → 3000 zł
61–70 km/h: 2000 zł → 4000 zł
71 km/h i więcej: 2500 zł → 5000 zł
160 km/h na ekspresówce
W sobotę (3 stycznia) nieoznakowany radiowóz z wideorejestratorem namierzył Audi pędzące drogą ekspresową 160 km/h przy dopuszczalnych 120 km/h. Za kierownicą siedział 49-latek, który – jak ustalili policjanci – kilka tygodni wcześniej również przekroczył prędkość. Efekt? 1600 zł mandatu i 9 punktów karnych.
93 km/h w terenie zabudowanym
Tego samego dnia w Łosinnem, na drodze W618, wpadł 26-letni kierowca Audi. Jechał 93 km/h w obszarze zabudowanym, mimo że niedawno był już karany za podobne wykroczenie. Mandat: 2000 zł, punkty: 11.
Policja nie ma wątpliwości: prędkość wciąż jest jedną z głównych przyczyn najpoważniejszych wypadków drogowych. Każdy dodatkowy kilometr na godzinę to krótszy czas reakcji i większe ryzyko tragedii.
Apel jest prosty: zdejmijmy nogę z gazu. Chwila brawury może kosztować znacznie więcej niż wysoki mandat.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze opinie