Reklama

Po upałach przyszły silne wiatry. Strażacy podsumowują pracowite dni w powiecie wyszkowskim

Redakcja wdi24
10/07/2026 12:05

W ostatnich dniach mieszkańcy powiatu wyszkowskiego musieli zmierzyć się z dwoma pogodowymi skrajnościami – najpierw falą intensywnych upałów, a następnie silnym wiatrem, który w wielu miejscach łamał drzewa i utrudniał przejazd drogami. Jak wyglądała sytuacja z perspektywy strażaków? O tym rozmawiamy z mł. bryg. Przemysławem Czuperem, pełniącym obowiązki zastępcy komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Wyszkowie.

– W dniach 8–9 lipca odnotowaliśmy łącznie 21 zdarzeń. W działaniach brały udział zarówno jednostki Państwowej Straży Pożarnej, jak i Ochotniczych Straży Pożarnych – mówi mł. bryg. Przemysław Czuper.

Interwencje prowadzono na terenie wszystkich gmin powiatu wyszkowskiego. Najczęściej dotyczyły usuwania powalonych drzew i konarów blokujących drogi.

– Na szczęście nie odnotowaliśmy uszkodzeń dachów ani sytuacji, w których drzewa spadłyby na budynki. Z doświadczenia wiemy jednak, że po takich zjawiskach część zgłoszeń pojawia się dopiero w weekend. Właściciele działek letniskowych przyjeżdżają wtedy na miejsce i dopiero odkrywają szkody, których wcześniej nikt nie zauważył. Dlatego spodziewamy się, że mogą jeszcze pojawić się kolejne interwencje – wyjaśnia.

Reklama

Na szczęście silny wiatr nie doprowadził do żadnych poważniejszych zdarzeń z udziałem mieszkańców.

Strażacy byli w gotowości podczas upałów

Jeszcze przed nadejściem wichur strażacy przygotowywali się na zupełnie inne zagrożenie – pożary wywołane długotrwałymi upałami i suszą.

– Na szczęście nie doszło do żadnych poważnych pożarów na naszym terenie. Byliśmy jednak przygotowani do działań, mając w pamięci m.in. pożar w Międzylesiu w powiecie wołomińskim, w którym uczestniczyli nasi strażacy, a także wcześniejsze duże pożary na południu Polski. Staraliśmy się utrzymywać jak najwyższą gotowość – podkreśla.

Reklama

Jak dodaje, wysuszona ściółka leśna budziła duży niepokój.

– Nie zwiększaliśmy stanów osobowych, ale uruchomiliśmy dyżury domowe, aby w razie potrzeby strażacy mogli bardzo szybko stawić się do działań. Wysokie temperatury sprawiają, że ludzie chętnie organizują grille czy wypoczywają nad wodą. Niestety czasem zapominają, jak duże jest zagrożenie pożarowe. W naszych lasach dominują piaszczyste tereny – nawet po opadach woda szybko wsiąka, a wystarczy kilka ciepłych dni bez deszczu, by sytuacja znów stała się bardzo niebezpieczna – zaznacza.

Reklama

Więcej osób nad wodą to również większe ryzyko

W czasie fali upałów strażacy zwracali również uwagę na bezpieczeństwo osób wypoczywających nad wodą.

– Z doświadczenia wiemy, że podczas bardzo wysokich temperatur takich zdarzeń jest więcej. Mieliśmy interwencję na terenie gminy Rząśnik, gdzie osoba po skoku do wody doznała urazu. Było to jeszcze w czasie wcześniejszej fali upałów – mówi mł. bryg. Czuper.

Państwowa Straż Pożarna była także przygotowana do wsparcia samorządów w organizowaniu kurtyn wodnych.

Reklama

– Otrzymaliśmy polecenie, aby w razie potrzeby udzielać takiego wsparcia. Ostatecznie samorządy poradziły sobie własnymi siłami, wykorzystując jednostki OSP i organizując miejsca, w których mieszkańcy mogli się schłodzić. Nie było potrzeby angażowania PSP – dodaje.

Choć ostatnie dni były dla strażaków bardzo intensywne, obecnie sytuacja w powiecie jest spokojna.

– Na razie sytuacja jest stabilna. Przeszliśmy upały, przeszliśmy silne wiatry. Czekamy, co nam święty Florian zaproponuje – podsumowuje z uśmiechem mł. bryg. Przemysław Czuper.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo wdi24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości