Do Polski zbliża się kolejna, wyjątkowo silna fala mrozów. Prognozy wskazują, że nadchodzące dni przyniosą najniższe temperatury tej zimy. W nocy i o poranku słupki rtęci mogą spaść poniżej -25°C, a silny wiatr sprawi, że temperatura odczuwalna osiągnie nawet -35°C. Takie warunki pogodowe stanowią realne zagrożenie dla zdrowia.
Według danych Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW), do Polski napływa bardzo zimne powietrze z północnej Rosji. Najniższych temperatur można spodziewać się na wschodzie i północy kraju, gdzie nocami i o świcie termometry mogą pokazać poniżej -25°C. W zachodniej i południowej Polsce prognozuje się wartości rzędu -10/-15°C.
Silny wiatr z północnego wschodu i wschodu dodatkowo obniży temperaturę odczuwalną. W sobotni poranek na północnym wschodzie kraju może ona wynieść nawet -30°C, a na południu i zachodzie spadnie do -10/-13°C. Najzimniej będzie w poniedziałek rano (2 lutego), kiedy we wschodniej, północnej i centralnej Polsce odczuwalna temperatura może sięgnąć -30/-35°C. Na zachodzie i południu kraju prognozowane są wartości odczuwalne na poziomie -20/-25°C.
Temperatura odczuwalna to subiektywne wrażenie chłodu, które zależy od rzeczywistej temperatury, wilgotności powietrza i prędkości wiatru. Przykładowo, podczas ostatniego piątkowego poranka w Suwałkach termometry wskazały -16°C, jednak temperatura odczuwalna wyniosła aż -26°C.
Niskie temperatury utrzymają się nie tylko nocą. W ciągu dnia w wielu miejscach wschodniej Polski maksymalna temperatura nie przekroczy -15°C. Prognozy przewidują za to dużo słońca.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze