Reklama

Szpital w Wyszkowie alarmuje: To nie jest zmiana przepisów, to decyzja o zdrowiu i życiu pacjentów

Redakcja wdi24
27/03/2026 13:18

Szpital Powiatowy w Wyszkowie publicznie zabrał głos w sprawie planowanych zmian w finansowaniu badań diagnostycznych. Udostępniając list otwarty Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych, placówka jasno sygnalizuje: nadchodzące regulacje mogą uderzyć bezpośrednio w pacjentów.

Samodzielny Publiczny Zespół Zakładów Opieki Zdrowotnej w Wyszkowie opublikował w swoich mediach społecznościowych list otwarty skierowany do organizacji pacjenckich i samych pacjentów. Dokument, przygotowany przez Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych, dotyczy projektu zarządzenia Prezesa NFZ w sprawie finansowania badań diagnostycznych w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej.

Fakt jego udostępnienia przez wyszkowską placówkę nie jest przypadkowy. To wyraźny sygnał: środowisko szpitali powiatowych – także w Wyszkowie – jest głęboko zaniepokojone kierunkiem proponowanych zmian.

Reklama

„To nie jest sucha zmiana przepisów”

Autorzy listu nie pozostawiają wątpliwości. Podkreślają, że chodzi o coś znacznie poważniejszego niż techniczne korekty systemu. „To decyzja, która może zdecydować, czy Pani/Pan usłyszy diagnozę na czas – czy dopiero wtedy, gdy będzie już za późno.”

Zmiany mają bezpośrednio wpłynąć na dostęp do kluczowych badań – tomografii komputerowej, rezonansu magnetycznego, USG czy badań endoskopowych. To właśnie one decydują o szybkim wykrywaniu chorób i skuteczności leczenia.

Reklama

Diagnostyka „na wszelki wypadek” stanie się luksusem

Z listu wynika, że po wyczerpaniu limitów szpitale będą otrzymywać jedynie 40 proc. kosztów badań – i to dopiero w kolejnym roku. W praktyce oznacza to realne straty finansowe dla placówek.

Efekt? Ograniczanie badań. „Każde kolejne badanie po wyczerpaniu kontraktu będzie dla szpitala realną stratą – dlatego wiele placówek po prostu zacznie je wstrzymywać.”

To uderza bezpośrednio w pacjentów: dłuższe kolejki i oczekiwanie na wynik nawet miesiącami, więcej chorób wykrywanych w zaawansowanym stadium, dramatyczne decyzje rodzin, które będą słyszeć: „gdyby badanie było zrobione wcześniej…”.

Reklama

Najbardziej ucierpią mniejsze miejscowości

Autorzy listu zwracają uwagę na szczególnie trudną sytuację pacjentów spoza dużych miast. Szpital powiatowy często jest jedynym miejscem, gdzie można wykonać tomografię, rezonans czy endoskopię. Ograniczenie dostępności badań w takich placówkach oznacza dla wielu osób brak realnej alternatywy.

Szpitale jasno mówią, że nie chcą odmawiać pacjentom badań. Ale przy proponowanych zasadach finansowania zostają postawione pod ścianą. „Ograniczanie badań to dla szpitala dramatyczny wybór między ratowaniem finansów a ryzykowaniem zdrowia i życia pacjentów.”

Reklama

Oszczędność tylko na papierze

Według autorów listu planowane zmiany mają przynieść około 800 mln zł oszczędności rocznie. Problem w tym, że będą to oszczędności pozorne. Koszty zostaną przeniesione gdzie indziej: więcej hospitalizacji, dłuższe i droższe leczenie, większe obciążenie rodzin i systemu.

Do tego dochodzą koszty społeczne: rezygnacja z pracy, by opiekować się chorym, wypadanie z rynku pracy, życie w ciągłej niepewności i strachu.

Apel do pacjentów

List kończy się wyraźnym apelem o sprzeciw wobec proponowanych rozwiązań. „Prosimy organizacje pacjenckie o wsparcie i wyrażenie sprzeciwu wobec rozwiązań, które ograniczają pacjentowi prawo do badania i diagnozy.”

Reklama

Zabierając głos w tej ogólnopolskiej debacie Szpital Powiatowy w Wyszkowie daje wyraźny sygnał, że nadchodzące zmiany mogą realnie uderzyć także w mieszkańców powiatu wyszkowskiego.

Źródło: Szpital Powiatowy w Wyszkowie / oprac. red. /
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo wdi24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości