Reklama

Tragedia w Leszczydole-Nowinach. Ks. Tomasz Trzaska apeluje: „Po prostu bądźmy ludźmi”

Redakcja wdi24
08/10/2026 17:20

Po tragicznych wydarzeniach w szkole w Leszczydole-Nowinach, w wyniku których zginęła niewinna kobieta – matka dwójki dzieci – na miejscu zdarzenia pojawił się ks. Tomasz Trzaska, suicydolog i ekspert ds. kryzysowych. W poruszającej rozmowie z naszym portalem duchowny apeluje o powściągliwość, empatię i wzajemną troskę, przestrzegając przed falą dezinformacji oraz linczem na bliskich sprawcy.

– Jak skomentować taką straszną rzecz? Doszło do ogromnej tragedii, do zabójstwa. Do wydarzenia, które doprowadziło do śmierci matki dwójki dzieci, niewinnej osoby. Doszło do ataku na szkołę – na placówkę, w której dzieci bezwzględnie powinny czuć się bezpiecznie – mówi ks. Tomasz Trzaska.

Duchowny podkreśla, że w obliczu tak wstrząsającego dramatu w lokalnej społeczności rodzi się naturalna potrzeba znalezienia odpowiedzi i przeciwdziałania podobnym zdarzeniom.

– Powinniśmy się teraz wspólnie zastanowić, co możemy zrobić dla tych dzieci, dla rodziców, dla mieszkańców Leszczydołu i Wyszkowa; co zrobić, aby unikać takich sytuacji w przyszłości. Dziś instynktownie każdy dorosły zadaje sobie pytanie: „co zrobić, żeby nie dochodziło do takich zbrodni?”. Niestety, nie ma na to jednej, prostej odpowiedzi – zauważa suicydolog.

Reklama

Ekspert ostrzega przed największym niebezpieczeństwem tuż po kryzysie: niekontrolowanym rozprzestrzenianiem się niesprawdzonych informacji, domysłów i teorii spiskowych.

– Bardzo ważne jest, byśmy pamiętali, że największą zmorą najbliższych godzin i dni będzie powtarzanie plotek i stwarzanie fałszywego poczucia zagrożenia. Nawet jeśli dzieci nie pójdą jutro do szkoły, niech nie siedzą zamknięte w telefonach czy tabletach. Rozmawiajmy z nimi. Świat wirtualny zamyka i potęguje lęki – apeluje ks. Trzaska. – Nie szukajmy sensacji, plotek, że rzekomo za chwilę będą kolejne ataki, że to jakiś internetowy „challenge”. Tego nie jesteśmy w stanie sami zweryfikować – od tego są odpowiednie służby.

Reklama

Nie traumatyzujmy rodziny sprawcy

Podczas gdy uwaga opinii publicznej skupia się na motywach i tle rodzinnym napastnika, ks. Trzaska apeluje o zachowanie ludzkiej przyzwoitości i niewydawanie pochopnych wyroków na jego krewnych.

– Dziś wielu dziennikarzy pytało mnie, czy znam tło rodzinne sprawcy. Nie znam, ale nawet gdybym znał, to bym o tym nie mówił – podkreśla ks. Trzaska. – To nie jest tak, że rodziny z założenia „generują bandytów”. Takie ataki są wypadkową bardzo wielu czynników: ogólnej kondycji rodziny jako instytucji (a nie tej jednej, konkretnej), kondycji szkoły, Kościoła czy kryzysu autorytetów – rodziców, nauczycieli, policjantów, duchownych.

Reklama

Duchowny zwraca uwagę na dramat ludzi, którzy z czynem sprawcy nie mieli nic wspólnego:

– Musimy jednoznacznie powiedzieć: doszło do zbrodni i sprawca ponosi za nią pełną odpowiedzialność. Z drugiej strony nie wolno obarczać winą np. matki tego chłopca. Nawet jeśli ta rodzina w jakimś sensie nie domagała – a gwarantuję, że każda rodzina w jakimś aspekcie nie domaga – to jak ci ludzie mają teraz tutaj żyć? Tej zbrodni dopuścił się konkretny człowiek. Jego rodzina ma tu swoich krewnych, kuzynów, dziadków. Jak oni mają jutro wyjść z domu? Chodzi o to, żeby wtórnie nie traumatyzować tych ludzi. To ogromna trauma wiedzieć, że bliski zabił człowieka, ale to jest wyłącznie jego bezpośrednia odpowiedzialność.

Reklama

– Ważne, abyśmy postąpili mądrze. To, co powiem, może spotkać się z różnymi komentarzami, ale zapytajmy sami siebie: czy telefony tej najbliższej rodziny będą dziś milczały? Czy może ktoś odważy się zadzwonić i zapytać: „A może potrzebujecie pomocy? Wsparcia?”. Po prostu bądźmy ludźmi – apeluje duchowny.

Pomoc na miejscu i najważniejszy komunikat – „Jesteście bezpieczni”

Ks. Trzaska był obecny na miejscu tragedii w szkole, rozmawiając z burmistrzem, kadrą pedagogiczną, psychologami oraz funkcjonariuszami policji i straży pożarnej.

Reklama

– Panie z poradni psychologiczno-pedagogicznej przez wiele godzin rozmawiały z dziećmi. Na ten moment są one we względnie dobrej kondycji emocjonalnej. Jednak jutro rodzice pójdą do pracy, a dzieci zaczną się bać o siebie i o bliskich. Musimy dać im jasny, uspokajający komunikat: „Wy jesteście bezpieczni, my – dorośli – jesteśmy bezpieczni i zrobimy wszystko, by do takich sytuacji więcej nie doszło” – wskazuje.

Na koniec suicydolog zwrócił się do całej lokalnej społeczności z apelem o zwykłą, sąsiedzką solidarność:

Reklama

– Jutro my wszyscy – przyjaciele, sąsiedzi, duszpasterze, władze – musimy jasno zadeklarować: jeśli będziecie potrzebować pomocy, zadzwonimy, przyjdziemy, porozmawiamy. Bo wielu z tych ludzi wcale nie potrzebuje natychmiastowej terapii u psychologa, ale obecności przyjaciółki czy sąsiada, który po prostu przyjdzie, usiądzie i wysłucha. Czasem to już jest bardzo dużo.

 

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 08/10/2026 17:25
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo wdi24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości