Uszkodzone dachy, powalone drzewa i przerwy w dostawach prądu – tak wygląda bilans silnego wiatru, który w ostatnich dniach przeszedł przez region. Docieramy do szczegółowych danych Komendy Powiatowej PSP w Wyszkowie.
Silny wiatr, który najmocniej dał się we znaki w Poniedziałek Wielkanocny, nie oszczędził powiatu wyszkowskiego. Choć pierwsze podmuchy były odczuwalne już w niedzielny wieczór, to kulminacja zjawiska przypadła na 6 kwietnia, a jego skutki mieszkańcy odczuwali jeszcze we wtorek. W wielu miejscowościach dochodziło do przerw w dostawach energii elektrycznej – w niektórych wsiach prądu nie było do późnych godzin w poniedziałek, a także kilkukrotnie w ciągu kolejnego dnia.
To część szerszego zjawiska, które objęło niemal całą Polskę. W dniach 6 i 7 kwietnia przez kraj przeszły wichury, przed którymi ostrzegał Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Towarzyszyły im burze, lokalnie grad oraz opady deszczu ze śniegiem, a także wyraźne ochłodzenie. Straż pożarna w skali kraju interweniowała ponad dwa tysiące razy, usuwając skutki silnego wiatru.
W powiecie wyszkowskim również nie brakowało pracy. Jak wynika z informacji przekazanych naszej redakcji przez Komendę Powiatową PSP w Wyszkowie, pierwsze zdarzenie odnotowano jeszcze 5 kwietnia późnym wieczorem w Nowym Lubielu, gdzie złamane drzewo zawisło nad linią energetyczną. Kolejne interwencje miały miejsce już od wczesnych godzin porannych w Poniedziałek Wielkanocny. W Pustych Łąkach strażacy dwukrotnie usuwali drzewa blokujące drogę, podobne działania prowadzono także w Brańszczyku oraz Wólce Lubielskiej.
Wiatr uszkadzał nie tylko drzewa, ale również zabudowania. W Tulewie Górnym oraz w Wyszkowie doszło do zerwania fragmentów poszycia dachowego, co wymagało interwencji strażaków z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej oraz lokalnych jednostek OSP. Kolejne dni przyniosły następne zgłoszenia – w Słopsku, Długosiodle i Gulczewie usuwano powalone drzewa, natomiast w Wyszkowie strażacy musieli zabezpieczać drzewo zagrażające budynkowi mieszkalnemu.
Sytuację w terenie potwierdzają również strażacy ochotnicy. Jednostka OSP w Kamieńczyku informuje, że 6 kwietnia została zadysponowana do dwóch zdarzeń. Nad ranem na drodze krajowej nr 62 w rejonie Koszelanki usuwano powalone drzewo wspólnie z druhami z Pogorzelca. Kilka godzin później w Pustych Łąkach konieczna była interwencja przy dwóch drzewach blokujących lokalną drogę, a dodatkowo uszkodzona została linia zasilająca oświetlenie uliczne, którą zabezpieczono.
Choć skala zniszczeń w powiecie nie była tak duża jak w niektórych regionach kraju, wichura pozostawiła po sobie wyraźne ślady. Strażacy apelują o ostrożność w czasie gwałtownych zjawisk pogodowych i przypominają, że nawet krótkotrwałe, silne podmuchy wiatru mogą stanowić realne zagrożenie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze