Reklama

Wyszków uczcił 106. rocznicę Bitwy Warszawskiej. Pamięć o bohaterach i rodzinne świadectwa historii

Redakcja wdi24
15/08/2026 15:47

Msza święta w intencji Ojczyzny i Wojska Polskiego, wspólne odśpiewanie hymnu, modlitwa, poezja, ale przede wszystkim historie ludzi, których losy splatały się z walką o niepodległą Polskę. W sobotę, 15 sierpnia, w Rybienku Leśnym odbyły się uroczystości z okazji 106. rocznicy Bitwy Warszawskiej oraz Święta Wojska Polskiego.

Obchody rozpoczęła Msza Święta w intencji Ojczyzny i Wojska Polskiego w kościele pw. Matki Bożej Królowej Polski w Rybienku Leśnym. Po nabożeństwie uczestnicy przeszli pod pomnik żołnierzy zamordowanych w 1920 roku. Przemarsz poprowadzili przedstawiciele Związku Piłsudczyków RP Towarzystwa Pamięci Józefa Piłsudskiego – Okręgu Nadbużańskiego w Wyszkowie.

To właśnie przy pomniku odbyła się główna część patriotycznych uroczystości. Rozpoczęła się od wspólnego odśpiewania hymnu państwowego.

Uczestników powitał Michał Depta, historyk i regionalista Miejsko-Gminnej Biblioteki Publicznej w Wyszkowie, który poprowadził uroczystość i przedstawił rys historyczny wydarzeń sprzed 106 lat. Przypomniał znaczenie Bitwy Warszawskiej nie tylko dla odradzającej się Rzeczypospolitej, ale również wydarzenia, które w sierpniu 1920 roku rozgrywały się na ziemi wyszkowskiej.

Reklama

Jak podkreślał, sierpień 1920 roku na trwałe zapisał się w historii Wyszkowa i jego mieszkańców. Ziemia wyszkowska znalazła się wówczas bezpośrednio na drodze wydarzeń związanych z wojną polsko-bolszewicką, a pamięć o tamtych dniach pozostaje żywa także dzięki rodzinnym przekazom kolejnych pokoleń.

Modlitwę w intencji poległych, walczących o niepodległość Polski oraz wszystkich, którzy oddali życie za Ojczyznę, odmówił ks. Jarosław Mariusz Balikowski z parafii Matki Bożej Królowej Polski w Rybienku Leśnym.

Reklama

Historia opowiedziana przez rodziny

Szczególnie osobisty charakter miała część poświęcona wspomnieniom zachowanym w rodzinach mieszkańców.

Barbara Piotrowicz, z domu Kowalczyk, podzieliła się podczas uroczystości historią swojego ojca – Jana Kowalczyka, syna Stanisława i Wiktorii z Prusów. Urodził się on w Rząśniku i tam mieszkał do końca życia. Jak wynika z rodzinnego przekazu przedstawionego podczas uroczystości, brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej i został ranny.

Barbara Piotrowicz jest również spokrewniona z Jerzym i Ryszardem Kowalczykami, jednak – mimo zbieżności nazwisk – pokrewieństwo to nie wynika z linii jej ojca Jana Kowalczyka. Łączy ich rodzina ze strony jej matki. Matka Barbary Piotrowicz oraz matka Jerzego i Ryszarda Kowalczyków były rodzonymi siostrami, z domu Świderskimi.

Reklama

Jerzy i Ryszard Kowalczykowie zapisali się w historii za sprawą wydarzeń z października 1971 roku, kiedy wysadzili aulę Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Opolu. W wyniku eksplozji nikt nie zginął. W 2016 roku obaj zostali odznaczeni Krzyżami Kawalerskimi Orderu Odrodzenia Polski.

Drugie rodzinne świadectwo przedstawił Mirosław Ogrodnik, przywołując losy swojego przodka – plutonowego Jana Bolesława Pomaskiego, żołnierza wojny polsko-bolszewickiej.

Jan Bolesław Pomaski urodził się 16 grudnia 1900 roku w Wólce Somiankowskiej w gminie Somianka. Był najstarszym z czworga dzieci Juliana i Katarzyny Pomaskich. Na wojnę polsko-bolszewicką wyruszył jako bardzo młody człowiek. Został przydzielony do Pułku Strzelców Kowieńskich, utworzonego 16 grudnia 1918 roku w Zambrowie. Jednostka ta została następnie przemianowana na 77. Pułk Piechoty.

Reklama

Jak wynika z zaprezentowanej podczas uroczystości historii jego szlaku bojowego, Pomaski walczył m.in. na terenach dzisiejszej Litwy i Białorusi. Jego wojenne losy związały się także bezpośrednio z ziemią wyszkowską.

Jedna z zachowanych w rodzinie opowieści dotyczy zimowej bitwy, po której Jan Pomaski na krótko powrócił do rodzinnego domu z odmrożonymi nogami. Podczas walk w okolicach Wyszkowa został natomiast schwytany i osadzony w bolszewickim areszcie przy wyszkowskiej plebanii. Według rodzinnego przekazu miał następnego dnia, wraz z innymi jeńcami, zostać poprowadzony w stronę Ostrowi Mazowieckiej.

Reklama

Jego ojciec Julian przybył furmanką, aby zobaczyć się z synem. Spotkanie odbyło się przez kraty. Jak głosi rodzinne świadectwo, ojciec żegnał się wówczas z Janem w przekonaniu, że widzi go po raz ostatni.

Los potoczył się jednak inaczej. Jan Pomaski przeżył. Po odzyskaniu wolności ponownie podjął walkę. Dalszy szlak bojowy prowadził go m.in. przez tereny Litwy i Białorusi. Za odwagę został odznaczony Krzyżem Walecznych.

Medale i poezja 

Podczas uroczystości Barbara Piotrowicz oraz Mirosław Ogrodnik zostali uhonorowani przez Zarząd Krajowy Związku Piłsudczyków Rzeczypospolitej Polskiej.

Reklama

Otrzymali Medale 100-lecia Bitwy Warszawskiej „Cudu nad Wisłą”. Jak wynika z wręczonych legitymacji, odznaczenia przyznano w uznaniu za pielęgnowanie pamięci historycznej i patriotycznej. 

Ważnym elementem spotkania była również poezja. Dwa poruszające wiersze lokalnego poety Mieczysława Joniuka zaprezentowały Lidia Błachnio i Jadwiga Dudek z Domu Dziennego Pobytu „Senior” w Wyszkowie.

Uroczystości zakończyły się złożeniem kwiatów pod pomnikiem żołnierzy zamordowanych w 1920 roku.

 

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 15/08/2026 18:11
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo wdi24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości