Msza święta w intencji Ojczyzny i Wojska Polskiego, wspólne odśpiewanie hymnu, modlitwa, poezja, ale przede wszystkim historie ludzi, których losy splatały się z walką o niepodległą Polskę. W sobotę, 15 sierpnia, w Rybienku Leśnym odbyły się uroczystości z okazji 106. rocznicy Bitwy Warszawskiej oraz Święta Wojska Polskiego.
Obchody rozpoczęła Msza Święta w intencji Ojczyzny i Wojska Polskiego w kościele pw. Matki Bożej Królowej Polski w Rybienku Leśnym. Po nabożeństwie uczestnicy przeszli pod pomnik żołnierzy zamordowanych w 1920 roku. Przemarsz poprowadzili przedstawiciele Związku Piłsudczyków RP Towarzystwa Pamięci Józefa Piłsudskiego – Okręgu Nadbużańskiego w Wyszkowie.
To właśnie przy pomniku odbyła się główna część patriotycznych uroczystości. Rozpoczęła się od wspólnego odśpiewania hymnu państwowego.
Uczestników powitał Michał Depta, historyk i regionalista Miejsko-Gminnej Biblioteki Publicznej w Wyszkowie, który poprowadził uroczystość i przedstawił rys historyczny wydarzeń sprzed 106 lat. Przypomniał znaczenie Bitwy Warszawskiej nie tylko dla odradzającej się Rzeczypospolitej, ale również wydarzenia, które w sierpniu 1920 roku rozgrywały się na ziemi wyszkowskiej.
Jak podkreślał, sierpień 1920 roku na trwałe zapisał się w historii Wyszkowa i jego mieszkańców. Ziemia wyszkowska znalazła się wówczas bezpośrednio na drodze wydarzeń związanych z wojną polsko-bolszewicką, a pamięć o tamtych dniach pozostaje żywa także dzięki rodzinnym przekazom kolejnych pokoleń.
Modlitwę w intencji poległych, walczących o niepodległość Polski oraz wszystkich, którzy oddali życie za Ojczyznę, odmówił ks. Jarosław Mariusz Balikowski z parafii Matki Bożej Królowej Polski w Rybienku Leśnym.
Historia opowiedziana przez rodziny
Szczególnie osobisty charakter miała część poświęcona wspomnieniom zachowanym w rodzinach mieszkańców.
Barbara Piotrowicz, z domu Kowalczyk, podzieliła się podczas uroczystości historią swojego ojca – Jana Kowalczyka, syna Stanisława i Wiktorii z Prusów. Urodził się on w Rząśniku i tam mieszkał do końca życia. Jak wynika z rodzinnego przekazu przedstawionego podczas uroczystości, brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej i został ranny.
Barbara Piotrowicz jest również spokrewniona z Jerzym i Ryszardem Kowalczykami, jednak – mimo zbieżności nazwisk – pokrewieństwo to nie wynika z linii jej ojca Jana Kowalczyka. Łączy ich rodzina ze strony jej matki. Matka Barbary Piotrowicz oraz matka Jerzego i Ryszarda Kowalczyków były rodzonymi siostrami, z domu Świderskimi.
Jerzy i Ryszard Kowalczykowie zapisali się w historii za sprawą wydarzeń z października 1971 roku, kiedy wysadzili aulę Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Opolu. W wyniku eksplozji nikt nie zginął. W 2016 roku obaj zostali odznaczeni Krzyżami Kawalerskimi Orderu Odrodzenia Polski.
Drugie rodzinne świadectwo przedstawił Mirosław Ogrodnik, przywołując losy swojego przodka – plutonowego Jana Bolesława Pomaskiego, żołnierza wojny polsko-bolszewickiej.
Jan Bolesław Pomaski urodził się 16 grudnia 1900 roku w Wólce Somiankowskiej w gminie Somianka. Był najstarszym z czworga dzieci Juliana i Katarzyny Pomaskich. Na wojnę polsko-bolszewicką wyruszył jako bardzo młody człowiek. Został przydzielony do Pułku Strzelców Kowieńskich, utworzonego 16 grudnia 1918 roku w Zambrowie. Jednostka ta została następnie przemianowana na 77. Pułk Piechoty.
Jak wynika z zaprezentowanej podczas uroczystości historii jego szlaku bojowego, Pomaski walczył m.in. na terenach dzisiejszej Litwy i Białorusi. Jego wojenne losy związały się także bezpośrednio z ziemią wyszkowską.
Jedna z zachowanych w rodzinie opowieści dotyczy zimowej bitwy, po której Jan Pomaski na krótko powrócił do rodzinnego domu z odmrożonymi nogami. Podczas walk w okolicach Wyszkowa został natomiast schwytany i osadzony w bolszewickim areszcie przy wyszkowskiej plebanii. Według rodzinnego przekazu miał następnego dnia, wraz z innymi jeńcami, zostać poprowadzony w stronę Ostrowi Mazowieckiej.
Jego ojciec Julian przybył furmanką, aby zobaczyć się z synem. Spotkanie odbyło się przez kraty. Jak głosi rodzinne świadectwo, ojciec żegnał się wówczas z Janem w przekonaniu, że widzi go po raz ostatni.
Los potoczył się jednak inaczej. Jan Pomaski przeżył. Po odzyskaniu wolności ponownie podjął walkę. Dalszy szlak bojowy prowadził go m.in. przez tereny Litwy i Białorusi. Za odwagę został odznaczony Krzyżem Walecznych.
Medale i poezja
Podczas uroczystości Barbara Piotrowicz oraz Mirosław Ogrodnik zostali uhonorowani przez Zarząd Krajowy Związku Piłsudczyków Rzeczypospolitej Polskiej.
Otrzymali Medale 100-lecia Bitwy Warszawskiej „Cudu nad Wisłą”. Jak wynika z wręczonych legitymacji, odznaczenia przyznano w uznaniu za pielęgnowanie pamięci historycznej i patriotycznej.
Ważnym elementem spotkania była również poezja. Dwa poruszające wiersze lokalnego poety Mieczysława Joniuka zaprezentowały Lidia Błachnio i Jadwiga Dudek z Domu Dziennego Pobytu „Senior” w Wyszkowie.
Uroczystości zakończyły się złożeniem kwiatów pod pomnikiem żołnierzy zamordowanych w 1920 roku.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze