Sąd zdecydował o umieszczeniu 15-letniego Wiktora S., podejrzewanego o dokonanie tragicznego ataku w Szkole Podstawowej w Leszczydole-Nowinach w gminie Wyszków, w schronisku dla nieletnich na trzy miesiące. W wyniku czwartkowych wydarzeń zginęła 37-letnia pracownica szkoły, a dwie kolejne osoby zostały ranne. Biegli mają teraz ocenić stan psychiczny nastolatka. Od ich opinii będzie zależała dalsza decyzja dotycząca jego odpowiedzialności karnej.
Sąd przychylił się do wniosku o umieszczenie 15-latka w schronisku dla nieletnich na okres trzech miesięcy. Jednocześnie uwzględnił wniosek prokuratury o przeprowadzenie badań przez biegłych, którzy mają ocenić stan psychiczny nastolatka.
Na sporządzenie opinii sąd wyznaczył dwa miesiące. Dopiero po zapoznaniu się z jej wynikami ma zapaść decyzja, czy 15-latek będzie mógł odpowiadać za swój czyn na zasadach przewidzianych dla osób dorosłych.
Do dramatycznych wydarzeń doszło w czwartek, 8 października, w Szkole Podstawowej w Leszczydole-Nowinach, na terenie gminy Wyszków.
Według dotychczasowych ustaleń 15-letni były uczeń placówki wszedł do budynku szkoły z ostrym narzędziem i zaatakował 37-letnią pracownicę obsługi.
Krzyki dobiegające z korytarza usłyszał dyrektor szkoły Krzysztof Ochmański, który podjął próbę obezwładnienia napastnika. W interwencję włączyła się również jedna z nauczycielek. Oboje odnieśli obrażenia.
Pomimo długotrwałej reanimacji życia 37-letniej kobiety nie udało się uratować. Zmarła pracownica szkoły osierociła dwoje dzieci.
Ranna nauczycielka trafiła do szpitala, natomiast dyrektorowi udzielono pomocy medycznej na miejscu.
15-latek został ujęty na terenie szkoły i przekazany funkcjonariuszom policji.
Motywy działania 15-latka pozostają nieznane. Jednym z kluczowych elementów dalszego postępowania będzie opinia biegłych dotycząca jego stanu psychicznego.
To właśnie jej ustalenia mają mieć istotne znaczenie dla decyzji o dalszym trybie postępowania wobec nastolatka.
Tragedia w Leszczydole-Nowinach wstrząsnęła mieszkańcami. W lokalnej społeczności wciąż trwa żałoba po śmierci 37-letniej pracownicy szkoły. Uruchomiono również zbiórkę pieniędzy na pomoc jej najbliższym.
Tragedia w Leszczydole-Nowinach wydarzyła się zaledwie dzień po brutalnym ataku w szkole w Ostrołęce. W środę, 7 października, 19-letni uczeń Zespołu Szkół Zawodowych nr 4 zaatakował ostrym narzędziem uczniów i nauczycieli. Obrażenia odniosło dziewięć osób, w tym pięcioro uczniów, dwoje nauczycieli i dwie osoby postronne.
Napastnik uciekł z miejsca zdarzenia, jednak po kilkudziesięciu minutach został zatrzymany przez policję w rejonie miejskiej plaży. Śledczy zabezpieczyli również plecak, w którym znajdował się ładunek wybuchowy domowej konstrukcji.
19-latek usłyszał dziewięć zarzutów, dotyczących m.in. usiłowania zabójstwa i sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób. W piątek, 9 października, sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące.
Tego samego dnia, w którym doszło do ataku w Ostrołęce, policjanci zatrzymali również 17-latka z Sierpca. Nastolatek miał zapowiadać wśród rówieśników, że zamierza zrobić komuś krzywdę w szkole. Zaniepokojeni uczniowie przekazali informacje nauczycielowi, który zawiadomił policję.
Podczas przeszukania funkcjonariusze znaleźli dwa noże. W telefonie nastolatka ujawniono także historię wyszukiwania informacji dotyczących planowanego ataku. 17-latek usłyszał zarzut kierowania gróźb karalnych i decyzją sądu został aresztowany na dwa miesiące.
Te wydarzenia wywołały ogromny niepokój wśród rodziców, uczniów i nauczycieli. Służby podjęły wzmożone działania związane z bezpieczeństwem placówek oświatowych, apelując jednocześnie o nierozpowszechnianie niepotwierdzonych informacji i pogłosek o kolejnych zagrożeniach.
Dotychczas nie potwierdzono, aby opisane zdarzenia były ze sobą bezpośrednio powiązane.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze