Kompletnie pijani próbowali wmówić policjantom, że za kierownicą Volvo uczestniczącego w zdarzeniu drogowym w Wielęcinie siedział „ktoś trzeci”. Oboje noc spędzili w policyjnej celi. Mundurowi szybko ustalili, kto faktycznie prowadził osobówkę.
1 stycznia wyszkowscy policjanci zostali powiadomieni o tym, że w Wielęcinie (gm. Somianka) doszło do zdarzenia drogowego. Na miejsce natychmiast udał się patrol drogówki.
Jak wstępnie ustalili mundurowi, kierujący osobowym Volvo nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze i uderzył w tył poprzedzającego go BMW, za kierownicą którego siedział 45‑latek. W wyniku zderzenia auta zjechały do przydrożnego rowu, a Volvo dachowało. Na szczęście uczestnicy zdarzenia nie odnieśli obrażeń. Volvo podróżowali mężczyzna (50 lat) i kobieta (30 lat) – oboje kompletnie pijani. Badanie alkomatem wykazało w ich organizmach około 2 promili alkoholu. Jakby tego było mało, próbowali wmówić policjantom, że za kierownicą siedziała „nieznana im trzecia osoba”, która oddaliła się z miejsca zdarzenia.
Oboje zostali zatrzymani i trafili do policyjnej celi. Mundurowi szybko ustalili, że za kierownicą Volvo siedział 50‑latek, a przyczyną zdarzenia była nie tylko prędkość, ale i jazda na „podwójnym gazie”. Policjanci zatrzymali mężczyźnie prawo jazdy.
Teraz 50‑latkowi grozi wysoka kara finansowa, zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi oraz do 3 lat więzienia. Policjanci wdrożyli przepisy dotyczące konfiskaty jego pojazdu. Mężczyzna nie uniknie też odpowiedzialności za spowodowanie kolizji drogowej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze opinie