Reklamowane jako bezpieczne i sensoryczne gniotki podbiły domy rodzin na całym świecie, także w Polsce. Za popularnością marki NeeDoh kryje się jednak ryzyko, którego wielu opiekunów wciąż nie dostrzega. Dzieci, ulegając modzie napędzanej przez internet, coraz częściej trafiają na oddziały oparzeniowe.
Kluczowym problemem okazuje się reakcja wypełnienia zabawki na skrajne temperatury. Najczęściej jest to lepki żel, a w modelu Nice Cube naturalna masa cukrowa, która pod wpływem ciepła gwałtownie zwiększa objętość. Skutkiem może być rozerwanie zabawki i rozprysk gorącej, kleistej substancji, która przywiera do skóry i ubrań.
Zagrożenie potęgują wyzwania krążące w mediach społecznościowych, zachęcające najmłodszych do zamrażania lub podgrzewania gadżetu, także w kuchence mikrofalowej. Producent umieszcza na opakowaniach jednoznaczne ostrzeżenia: "Nie podgrzewać, nie zamrażać, nie używać w mikrofalówce — grozi obrażeniami". Mimo to lekarze obserwują rosnącą liczbę pacjentów z obrażeniami po takich eksperymentach — pisze "New York Post".
Ostrzeżenie dr Webb z Alabamy
Zagrożeniem jest nie sama zabawka, lecz cały ekosystem internetowych trendów popychających dzieci do ryzykownych zabaw — zaznacza dr Alicia Webb, specjalistka medycyny ratunkowej dziecięcej z Children's of Alabama, jednego z największych szpitali dziecięcych w Stanach Zjednoczonych. — Rodzice muszą być świadomi takich trendów i wyzwań, bo mogą one stanowić poważne zagrożenie dla dzieci, które nie są jeszcze na tyle dojrzałe, by rozpoznać niebezpieczeństwo — przestrzega ekspertka na łamach amerykańskiego dziennika.
Charakter obrażeń, z jakimi trafiają do szpitali najmłodsi pacjenci, jest szczególnie poważny. — Rozgrzane zabawki NeeDoh mogą łatwo wybuchnąć, powodując poparzenia twarzy, oczu, ust, a nawet prowadząc do obrażeń wewnętrznych, jeśli gorąca substancja zostanie połknięta — alarmuje dr Webb. Ryzyko rośnie, gdy dziecko podniesie zabawkę tuż po jej podgrzaniu lub schłodzeniu.
Cieńsza skóra dziecka
Na szczególne niebezpieczeństwo w tego typu wypadkach wskazuje dr Michael Cooper, kierujący centrum oparzeń w Staten Island University Hospital. Jego zdaniem młody organizm reaguje na kontakt z rozgrzanym żelem zupełnie inaczej niż dorosły, bo skóra dziecka jest znacznie cieńsza i wrażliwsza. — Nawet krótki kontakt z gorącą substancją może spowodować znaczne uszkodzenia tkanek — zauważa medyk.
Amerykańska gazeta przypomina serię wypadków, do których doszło po obu stronach Atlantyku. W stanie Missouri lekarze wprowadzili 7-letnią Scarlett Selby w śpiączkę farmakologiczną, gdy zabawka NeeDoh eksplodowała w kuchence mikrofalowej. Gorący żel wtopił się w skórę i ubrania dziewczynki, a próby jego usunięcia pogłębiały urazy. Konieczny okazał się przeszczep skóry, a dziecko doznało też poważnych poparzeń ust i dróg oddechowych.
"Wszystko wydarzyło się tak szybko. Usłyszałem jej krzyk, a był to przerażający krzyk" — mówił ojciec dziewczynki w rozmowie z agencją Kennedy News. W Wielkiej Brytanii z kolei 10-letnia Bella trafiła na oddział oparzeń po tym, jak koleżanka wykonywała wyzwanie z TikToka polegające na mrożeniu i podgrzewaniu zabawki podobnej do NeeDoh. Twarz dziewczynki uległa poważnym poparzeniom, a przez co najmniej 2 lata nie będzie mogła przebywać na słońcu.
Przypadki z Chicago i Nowego Meksyku
W Chicago 9-letni Caleb Chabolla doznał oparzeń drugiego stopnia po tym, jak Nice Cube eksplodował mu w twarz po podgrzaniu w mikrofalówce. Lekarze musieli usuwać martwą tkankę, która powstała po zetknięciu z rozgrzanym żelem. — Prawa strona jego twarzy się topiła — mówiła matka chłopca w rozmowie ze stacją telewizyjną ABC 7.
Do kolejnego zdarzenia doszło w Nowym Meksyku, gdzie 13-latka doznała oparzeń trzeciego stopnia. Zabawka pozostawiona w nagrzanym samochodzie eksplodowała przy ściśnięciu, oblewając gorącym żelem ręce i nogi nastolatki. Zdaniem dr Webb historie te układają się w powtarzalny schemat — dzieci sięgają po gadżet zmieniony przez temperaturę, ale wciąż traktują go jak zwykłą zabawkę.
Blizny i ryzyko trwałego oszpecenia
Konsekwencje takich wypadków bywają rozłożone na miesiące, a nawet lata. Lekarze wskazują, że poparzenia potrafią skończyć się bliznami, uszkodzeniem wzroku czy trwałym oszpeceniem. Terapia wymaga wielokrotnych zabiegów oraz przeszczepów skóry pod okiem specjalistów.
Ryzyko rośnie u najmłodszych, których powierzchnia ciała jest mniejsza. Nawet ograniczone poparzenie może wywołać zakażenia, odwodnienie, ograniczenie ruchomości i konieczność operacji rekonstrukcyjnych. — Oparzenia mogą wywołać długotrwałe skutki zarówno psychologiczne, jak i estetyczne — zwraca uwagę dr Cooper.
Profilaktyka i rozmowa z dzieckiem
Dr Webb zwraca uwagę na wagę profilaktyki, edukacji i szczerych rozmów z dziećmi o pułapkach internetowych wyzwań. — Wyzwania internetowe mogą wydawać się zabawne i nieszkodliwe, ale w rzeczywistości często są bardzo niebezpieczne — zaznacza. — Rozmawiaj ze swoimi dziećmi na temat filmów, które oglądają w internecie i przypominaj im, że często nie pokazują one całej prawdy i mogą wypaczyć wszelkie możliwe konsekwencje.
Dr Cooper apeluje do opiekunów, by nie pozwalali dzieciom podgrzewać gniotków NeeDoh ani podobnych produktów, w tym w kuchence mikrofalowej. Nie należy zostawiać zabawek w rozgrzanych autach, a popękaną zabawkę trzeba od razu wyrzucić. Kluczowe jest używanie ich wyłącznie w sposób przewidziany przez producenta.
Pierwsza pomoc przy poparzeniu
W razie oparzenia specjalista zaleca natychmiastowe schłodzenie zmienionego miejsca chłodną, bieżącą wodą przez ok. 20 minut. Konieczna jest konsultacja lekarska, gdy uraz obejmuje twarz, dłonie, stopy, miejsca intymne, powstają pęcherze lub oparzenie zajmuje znaczną powierzchnię skóry. Szybka reakcja może ograniczyć zasięg obrażeń i zmniejszyć ryzyko powikłań.
— Chwila ciekawości czy eksperymentowania może skończyć się obrażeniami wymagającymi miesięcy leczenia i rehabilitacji — ostrzega dr Cooper. — Świadomość, nadzór i edukacja to najlepsza droga, by zapobiec tym — całkowicie możliwym do uniknięcia — poparzeniom. Redakcja "New York Post" zwróciła się do producenta i właściciela marki NeeDoh z prośbą o komentarz.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze