Konflikt na Bliskim Wschodzie ponownie przyciąga uwagę świata po atakach USA i Izraela na Iran oraz irańskich odpowiedziach wymierzonych w cele w Izraelu i państwach Zatoki Perskiej. Prof. Wojciech Grabowski, ekspert ds. stosunków międzynarodowych, w rozmowie z Onetem analizuje, jakie sojusze i interesy kształtują dziś sytuację w regionie.
Zdaniem eksperta, państwa zrzeszone w Radzie Współpracy Zatoki Perskiej (GCC), nie są zainteresowane eskalacją konfliktu. — Region jest zmęczony wojnami. Najważniejsza jest stabilność i ochrona własnych interesów — mówi Onetowi prof. Grabowski. Arabia Saudyjska, Bahrajn, Katar, Kuwejt, Oman i Zjednoczone Emiraty Arabskie chcą rozwijać nowoczesne gospodarki i unikają jednoznacznego opowiedzenia się po którejkolwiek ze stron. Obawiają się zarówno potęgi Iranu, jak i regionalnej wojny, dlatego oferują mediację i dbają o ochronę infrastruktury energetycznej.
Jak podkreśla prof. Grabowski, rywalizacja między Izraelem a Iranem trwa od dekad i opiera się m.in. na irańskim programie nuklearnym, który Izrael postrzega jako zagrożenie egzystencjalne. Z kolei Iran uznaje Izrael za okupanta ziemi palestyńskiej i zagrożenie dla swoich wpływów w regionie. Wsparcie, jakiego Iran udziela Hamasowi i Hezbollahowi, dodatkowo komplikuje sytuację i wpływa na eskalację konfliktu.
Rosja i Chiny utrzymują relacje gospodarcze z Iranem, ale – jak podkreśla prof. Grabowski – nie zaangażują się militarnie w konflikt. Rosja, skupiona na wojnie w Ukrainie, ogranicza się do wsparcia dyplomatycznego i korzysta na wzroście cen ropy. Chiny, które importują znaczną część ropy z Iranu, inwestują w ramach Inicjatywy Pasa i Szlaku, ale zależy im przede wszystkim na stabilności szlaków handlowych i unikaniu konfliktów.
Unia Europejska, według eksperta, będzie bliżej stanowiska USA i Izraela, jednocześnie naciskając na deeskalację z powodu obaw o presję migracyjną i wzrost cen energii. Droższa ropa i zamknięcie Cieśniny Ormuz mogą prowadzić do napięć gospodarczych i zwiększyć presję na Zachód ze strony państw Globalnego Południa. Dla USA i Izraela konflikt to również kwestia pokazania siły i utrzymania hegemonii. Iran z kolei chce udowodnić, że potrafi odpowiedzieć na ataki i przetrwać mimo przewagi przeciwnika.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze