Reklama

Czesi kończą z węglem kamiennym. Polacy zostaną samotnymi liderami 

Redakcja wdi24
10/02/2026 11:32

Czechy oficjalnie zakończyły wydobycie węgla kamiennego. Ostatni wagonik z surowcem wyjechał na powierzchnię z kopalni ČSM w Stonawie obserwowany przez tłumy zgromadzone na terenie zakładu. Wydarzenie to oznacza koniec 250-letniej historii czeskiego górnictwa węgla kamiennego. Na uroczystości nie pojawili się jednak najważniejsi czescy politycy, w tym premier Andrej Babisz — relacjonuje Onet. 

W miejscu dawnej kopalni ČSM powstanie zakład energetyczny, który ma dostarczać prąd do około 3 tys. gospodarstw domowych. Zakończenie wydobycia oznacza utratę pracy dla 750 osób z 2,3 tys. zatrudnionych. Część z nich będzie zaangażowana w proces likwidacji i przekształcania zakładu, a pozostali otrzymają odprawy, których łączna wartość przekroczy 500 mln koron, czyli około 88 mln zł. 

Koniec wydobycia węgla kamiennego w Czechach nie wywołał masowych protestów ani oskarżeń pod adresem Unii Europejskiej, które często pojawiają się w polskiej debacie publicznej. Ksiądz Mieczysław Augustynowicz, od lat pracujący wśród górników na Zaolziu, zauważył w rozmowie z Onetem, że wygaszanie górnictwa nigdy nie było w Czechach tematem numer jeden, a większość negatywnych emocji wynika raczej z sentymentu niż z gniewu czy bezradności. 

Reklama

Ceremonia, do której doszło w środę 4 lutego, nie przyciągnęła szerokiego zainteresowania czeskich mediów. Tymczasem w Polsce informacja o zamknięciu ostatniej czeskiej kopalni odbiła się szerokim echem, ponieważ od tego momentu to Polska stała się jedynym krajem w Unii Europejskiej, w którym wydobywa się węgiel kamienny na dużą skalę — podaje Onet

Polska i Czechy zaczynały jako kraje silnie uzależnione od węgla, jednak każdy z nich obrał inną drogę transformacji energetycznej. Czechy postawiły na rozwój energetyki jądrowej, kończąc budowę elektrowni Temelin w 2003 r. i utrzymując blok w Dukovanach. Obecnie energia atomowa pokrywa około jedną trzecią zapotrzebowania kraju, a plany zakładają zwiększenie udziału bezemisyjnej energii jądrowej do 60 proc. W Polsce transformacja polega na stopniowym ograniczaniu roli węgla kamiennego. Oficjalny harmonogram przewiduje zamknięcie kopalń do 2049 r., jednak prognozy rynkowe sugerują, że zużycie węgla energetycznego może spaść z obecnych 40 mln ton do 15 mln w ciągu najbliższych czterech lat. 

Źródło: Onet
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo wdi24.pl




Reklama