Nie ma Wielkanocy bez mazurka. Tego konkretnego - z kruchego, maślanego ciasta i gęstej, aromatycznej masy orzechowej – nie da się pomylić z żadnym innym. To smak rodzinnego domu i wspomnień, które wracają razem z pierwszym „Alleluja”.
Przepis przekazywany z pokolenia na pokolenie. To coś sprawdzonego, po mazowiecku, po naszemu. Jak mówi jego autorka, członkini KGW "Tulewianki", Marta Lekso: „Ten smak to dla mnie powrót do dzieciństwa.”
Tradycyjny mazurek wielkanocny – przepis „Tulewianki”
Składniki na ciasto:
2 szklanki mąki pszennej
200 g masła
10 łyżek cukru pudru
2 żółtka + 1 jajko
1 łyżka kwaśnej śmietany
Przygotowanie:
Mąkę przesiewamy, siekamy z zimnym masłem. Dodajemy cukier puder, żółtka, jajko i szybko zagniatamy ciasto. Wkładamy do lodówki na około godzinę.
Po schłodzeniu rozwałkowujemy ciasto, wykładamy formę (ok. 23 cm), z części ciasta formujemy brzegi – można zrobić dekoracyjne kulki. Nakłuwamy widelcem i pieczemy w 180°C przez 15–20 minut, aż nabierze złotego koloru.
Składniki na masę orzechową:
3 szklanki orzechów włoskich (posiekanych lub zmielonych)
100 g masła
10 łyżek cukru lub miodu
7 łyżek śmietany 30%
kilka kropel olejku migdałowego
Przygotowanie:
Masło rozpuszczamy z cukrem (lub miodem), dodajemy orzechy i chwilę prażymy. Następnie dodajemy śmietanę i gotujemy na małym ogniu, mieszając, aż masa zgęstnieje.
Na ostudzony spód wykładamy masę orzechową. Dekorujemy migdałami, orzechami, można dodać polewę z gorzkiej czekolady i ozdoby według uznania.
Wystarczy kilka składników, trochę serce i gotowe!
"Tulewianki"– więcej niż koło gospodyń
Koło Gospodyń Wiejskich Tulewianki to dziś 36 osób (28 kobiet i 8 mężczyzn), które są wszędzie tam, gdzie dzieje się coś ważnego dla lokalnej społeczności. W ubiegłym roku wzięli udział w niemal każdej większej imprezie w powiecie wyszkowskim – od Festiwalu Kultury Puszczy Białej w Leszczydole-Nowinach, przez Festiwal Miodu i Chleba w Kamieńczyku, po Wielkie Grzybobranie w Długosiodle. W konkursie „Bitwa Regionów” w Sadownem zdobyli 3. miejsce za policzki wołowe!
Ale Tulewianki to nie tylko kuchnia. To warsztaty, spotkania, integracja mieszkańców. Na czele stoi sołtys Barbara Polak, która aktywnie reprezentuje koło na wydarzeniach i konferencjach, dbając o to, by mała społeczność była widoczna i doceniana. Efekt? M.in. certyfikat współpracy społecznej zdobyty w ramach programu „Moc Małych Społeczności”.

[Fot. KGW "Tulewianki"]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze