Reklama

Kto pierwszy w kolejce po inwestycje? Gmina pokazuje ranking, sołtysi komentują

Redakcja wdi24
23/12/2025 12:35

Inwestycje w sołectwach zostały ułożone według jasnych kryteriów i punktacji. Ranking, nad którym pracowano blisko dwa lata, ma być „klamrą spinającą” potrzeby mieszkańców z realnymi możliwościami budżetowymi. Jak podkreślał podczas spotkania podsumowującego radny Artur Brzeziński, to narzędzie, które nie rozwiąże wszystkich problemów, ale ma wprowadzić przejrzystość tam, gdzie jej brakowało.

– Jeżeli w 2026 roku powstanie projekt, to w 2027 inwestycja będzie mogła wejść do realizacji. Pozostałe zadania będą realizowane w kolejności, na jaką pozwolą środki w budżecie – tłumaczył Brzeziński.

Ranking obejmuje 83 pozycje i dotyczy m.in. budowy dróg, chodników, ścieżek rowerowych i oświetlenia. O kolejności decyduje 12 kryteriów – od liczby mieszkańców i czasu oczekiwania na inwestycję, przez kwestie bezpieczeństwa i dokumentacji, aż po wyrównywanie szans między sołectwami. Aktualizacja zestawienia ma następować raz w roku, nie później niż do końca sierpnia, jeszcze przed zebraniami wiejskimi.

Reklama

Na liście inwestycji zakwalifikowanych do realizacji znalazły się m.in. zadania z Tulewa Górnego, Lucynowa, Kręgów Nowych, Rybienka Nowego i Starego, Sitna, Olszanki, Kamieńczyka oraz Leszczydołów. Ranking obejmuje zarówno duże inwestycje drogowe i ciągi pieszo-rowerowe, jak i projekty oświetleniowe, dokumentacyjne oraz tzw. natryski, a każdemu zadaniu przypisano liczbę punktów, status i aktualny etap przygotowania. Zestawienie pokazuje nie tylko kolejność wynikającą z punktacji, ale też to, na jakim etapie znajduje się dana inwestycja – od regulacji własności gruntów, przez projektowanie, po budowę, co ma dać mieszkańcom pełniejszy obraz realnych możliwości realizacyjnych w najbliższych latach.

Reklama

 

(Fot. zrzut ekranu z wyszkow.pl ) Pełna lista pod linkiem: Ranking inwestycji w sołectwach

To właśnie kryteria wzbudziły największą dyskusję. Część sołtysów zwracała uwagę, że liczba mieszkańców zbyt mocno wpływa na punktację, faworyzując większe miejscowości. Inni przekonywali, że bez tego trudno byłoby uzasadnić kolejność inwestycji.

– Jak zestawić drogę, przy której mieszka 50 osób, z taką, gdzie jest ich 15? Nie bierzemy pod uwagę tylko liczby mieszkańców, dlatego kryteriów jest aż 12 – argumentował Brzeziński, przypominając, że nawet ulica zamieszkana przez blisko 100 osób nie weszła do realizacji, bo przegrała w innych kategoriach.

Reklama

Wątpliwości dotyczyły także wspólnych inwestycji. Jak jasno zaznaczono podczas spotkania, w przypadku ulic leżących na granicy sołectw – takich jak Księżycowa w Rybienku Nowym i Rybienku Starym – wniosek musi być podpisany przez obu sołtysów. Dopiero wtedy zadanie traktowane jest jako wspólne i otrzymuje dodatkowe cztery punkty.

Nie zabrakło też głosów krytycznych. Sołtyska Rybienka Starego Maria Wygryz zwracała uwagę na problemy, które w rankingu trudno „przeliczyć” na punkty.

– Nasza miejscowość boryka się z uciążliwością oczyszczalni ścieków. Gdybyśmy chcieli inwestować w nowej części, wypadamy w tym rankingu słabo – mówiła.

Reklama

Radni wskazywali z kolei, że warto rozważyć także wartość już wykonanych inwestycji. – Dołożenie 30 metrów chodnika to nie to samo, co jego budowa od zera, a my przez to tracimy punkty – zauważał radny Marcin Król.

Mimo różnic w ocenach, ton spotkania był daleki od konfrontacji. Wręcz przeciwnie – wielokrotnie podkreślano, że ranking nie jest dokumentem zamkniętym.

– Nie jesteśmy nieomylni. To był gigantyczny projekt i tytaniczna praca  – mówił Brzeziński, zachęcając do zgłaszania uwag i korekt.

W podobnym tonie wypowiadał się sołtys Natalina Paweł Łyszkowski: – Trzeba wejść na stronę, przeanalizować ranking i ewentualne błędy czy nieścisłości zgłosić do urzędu.

Reklama

Sołtysi zgodnie przyznawali, że sam fakt powstania rankingu to krok w dobrą stronę. – To dobry moment, żeby projekt sprawdzić, ale też podziękować i pogratulować Arturowi Brzezińskiemu i całemu zespołowi – mówili.

– To nigdy nie jest zero-jedynkowe – dodawał Adam Szczerba.

– To historyczna chwila, że ktoś w ogóle chce z nami rozmawiać. Wiemy, jak było wcześniej – mówili sołtysi i sołtyski.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 23/12/2025 15:39
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo wdi24.pl




Reklama

Najnowsze