Reklama

Miłość, tradycja i Gra o Tron. Studniówka ZS nr 3 jak z filmu

Redakcja wdi24
18/02/2026 17:26

W walentynkowy wieczór, 14 lutego, hala WOSiR w Wyszkowie zamieniła się w salę balową z prawdziwego zdarzenia. To tu maturzyści Zespołu Szkół Nr 3 im. Jana Kochanowskiego w Wyszkowie świętowali swoją studniówkę – wieczór podniosły, elegancki, ale też pełen autentycznych emocji.

Uroczystość poprowadzili uczniowie klas maturalnych: Aleksandra Łobacz, Szymon Król i Wiktor Zalewski. Już na wstępie podkreślili symboliczny charakter „trójki” prowadzących – jako nawiązanie do nazwy szkoły. Wśród gości powitano dyrekcję, wychowawców, nauczycieli oraz licznie zgromadzonych rodziców. Ci, którzy nie mogli być obecni, śledzili wydarzenie dzięki transmisji na żywo.

„Poloneza czas zacząć”

Wicedyrektor Elwira Sawicz-Bakuła, zapowiadając pierwszy taniec, przypomniała o znaczeniu tradycji: - Aby stało im się zadość pragniemy nasz bal rozpocząć od jakże dostojnego staropolskiego tańca, który jest nieodzowną częścią tradycji studniówkowej… Jak go nazwać? Taniec polski, chodzony, pieszy, łażony, wolny, powolny, okrągły, starodawny, staroświecki, a może gęsi, a może wielki, wielki, bo Polski….

Reklama

Przywołała też słowa Adama Mickiewicza: „Z każdego kroku, z każdego ruszenia można tancerza czucia i myśli wyczytać”. Chwilę później padło tradycyjne: „Drodzy Maturzyści! Poloneza czas zacząć!”.

Taniec został zaprezentowany w dwóch odsłonach. W pierwszej z dyrektorem Adamem Mickiewiczem prowadziła Łucja Zwolińska, w drugiej – z wicedyrektor Elwirą Sawicz-Bakułą – Tobiasz Szymański. Układ przygotowano pod opieką nauczycieli wychowania fizycznego, a młodzież nie kryła wdzięczności za ich zaangażowanie.

Reklama

„Świat póty będzie trwał, póki nie zabraknie w nas ognia miłości”

Oficjalnego otwarcia balu dokonał dyrektor szkoły Adam Mickiewicz. W swoim przemówieniu mówił: - Czuję się zaszczycony, że kolejny raz jako dyrektor mogę przemawiać na dorocznej studniówce klas maturalnych LO i Technikum w ZS3 im. Jana Kochanowskiego w Wyszkowie. My, nauczyciele, jak i  przede wszystkim zapewne wasi rodzice odczuwamy dumę, widząc was w kwiecie wieku i urody, we wspaniałych kreacjach i garniturach, które założyliście, by podkreślić dostojność czasu i miejsca.

Reklama

Zwrócił uwagę na szczególną datę balu – ostatnią sobotę karnawału i jednocześnie walentynki: - Zapewne w wielu z was serce bije szybciej nie tylko ze względu na bal, ale z uwagi na stojącą obok osobę. Część z was czeka jeszcze na ten moment swego życia. Ponadto, każdy z nas ma przestrzeń do praktykowania miłości bliźniego. Świat póty będzie trwał, póki nie zabraknie w nas ognia miłości - dotyczy to szczególnie was młodzi. Ktoś kiedyś powiedział, że na przykład piosenki i filmy mogą być dwojakiego rodzaju: albo o miłości, albo o niczym.  

Na koniec zostawił maturzystom prostą radę:  - Jak w polonezie - pamiętajcie, że należy iść przez życie z podniesioną głową i zawsze naprzód z wiarą w pozytywną przyszłość.

Reklama

Odczytano również list marszałka województwa mazowieckiego Adama Struzika, który podkreślił, że studniówka jest nie tylko piękną tradycją, lecz także symbolicznym początkiem odliczania do matury. "Niech to będzie początek przepięknej drogi ku dorosłości" - pisał marszałek. 

„Dla nas już wygraliście”

W imieniu rodziców głos zabrała przewodnicząca Komitetu Studniówkowego Monika Andrzejewska: - Dzisiejszy wieczór jest wyjątkowy, bo oto stoimy dokładnie w tym momencie, w którym czas postanowił przyspieszyć. A my, rodzice, próbujemy za nim nadążyć. Studniówka to nie tylko bal. To chwila zatrzymania się w biegu.

Reklama

Nie zabrakło osobistej refleksji: - Patrzymy dziś na was, pięknych, pewnych siebie, młodych ludzi i trudno uwierzyć, że to te same dzieci, które kiedyś nie zawsze chciały wstać do szkoły… A jednak, oto jesteście, gotowi na kolejny etap. Niezależnie od tego, jakie wyniki pojawią się na maturze, dla nas już wygraliście.

„Niech w waszym sercu zawsze znajdzie się miejsce na wspomnienia”

Przewodnicząca Samorządu Uczniowskiego Aleksandra Łobacz mówiła o czterech (a dla niektórych pięciu) latach wspólnej drogi:  - Były wzloty i upadki, euforia i frustracja, złość, szczęście i smutku. Towarzyszyły nam chyba wszystkie możliwe emocje. I to właśnie dzięki nim dowiedzieliśmy się, kim naprawdę jesteśmy - mówiła, podkreślając też znaczenie relacji. - Gdyby nie ludzie, moi przyjaciele, znajomi, nauczyciele, rodzice, szkoła, byłaby niczym.

Reklama

Na koniec zostawiła rówieśnikom ważne przesłanie: - Nie pozwólcie, żeby praca i codzienność sprawiły, że zapomnicie o tym, co wydarzyło się przez te kilka lat. (…) W każdym z was drzemie ogromny potencjał, a to tylko od was zależy, jak go wykorzystać.

Od „Never Enough” po „Grę o Tron”

Część artystyczna rozpoczęła się od wykonania utworu „Never Enough” przez Łucję Zwolińską. Następnie szkolny zespół w składzie: Alicja Świercz, Łucja Zwolińska, Kamil Jaszewski, Sebastian Mielcarz, Kajetan Sarnacki oraz Igor Juszyński zaprezentował „Niech żyje bal” w opracowaniu Izy Płóciennik.

Reklama

Finałem części oficjalnej był walc wiedeński do muzyki z serialu "Gra o Tron".  Delikatna mgła nad parkietem i dopracowana choreografia nadały pokazowi niemal filmowy klimat.

Po podziękowaniach prowadzących rozpoczęła się część taneczna do białego rana. 

Sto dni do matury – i całe życie przed nimi.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo wdi24.pl




Reklama