Symboliczny szkolny dzwonek, spotkania po latach i pytanie, które tego dnia padało wyjątkowo często: „Pamiętasz?”. Ponad 240 osób wzięło udział w Zjeździe Absolwentów, Przyjaciół i Pracowników Szkoły w Knurowcu. Wydarzenie było jednocześnie finałem projektu „Korzenie w Puszczy Białej – historia pisana w szkole i w domu”.
19 września o godz. 16 szkolny dzwonek symbolicznie rozpoczął spotkanie absolwentów, dawnych pracowników szkoły, mieszkańców i osób związanych z Knurowcem. Dla wielu był to powrót do miejsca, z którym wiążą się lata dzieciństwa i szkolne wspomnienia.
Uroczystość rozpoczęła msza święta pod przewodnictwem ks. Wojciecha Nitkowskiego. Następnie uczestnicy posadzili Dąb Pamięci, któremu nadano imię „Czesław”. Upamiętnia on Czesława Ładę, który przed laty przekazał swoją ziemię pod budowę szkoły.
Jednym z najważniejszych punktów spotkania była promocja publikacji powstałej w ramach projektu „Korzenie w Puszczy Białej – historia pisana w szkole i w domu”. Znalazły się w niej archiwalne fotografie, wspomnienia i materiały dokumentujące historię szkoły oraz lokalnej społeczności.
Każdy absolwent i zaproszony gość otrzymał bezpłatny egzemplarz książki. Część zgromadzonych materiałów została również udostępniona w Otwartym Systemie Archiwizacji.
Projekt został dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach programu „Dziedzictwo społeczne”, prowadzonego przez Centrum Archiwistyki Społecznej.
Tego dnia można było również zajrzeć do Izby Patrona, gdzie zgromadzono szkolne kroniki, fotografie, tablice absolwentów oraz inne pamiątki. Samorząd Gminy Brańszczyk przekazał kroniki, tablice i eksponaty pod opiekę KGW Zielony Knurowiec.
Przygotowano także strefy multimedialne z archiwalnymi zdjęciami i nagraniami. Zaprezentowano m.in. film dokumentalny „Niezwykli Bohaterowie Mękalin”, zrealizowany przez uczniów Szkoły Podstawowej nr 1 im. Adama Mickiewicza w Wyszkowie. Produkcja zdobyła w 2018 roku pierwsze miejsce w ogólnopolskim konkursie „Póki nie jest za późno”. Na zjeździe pojawili się również autorzy filmu.
Najważniejsze były jednak spotkania. Rozmowy, wspomnienia i powroty do historii, których nie znajdzie się w żadnej kronice. Jak podsumowuje KGW Zielony Knurowiec, ponad 240 uczestników stworzyło tego dnia jeszcze jedno wspólne wspomnienie.
– Bo są takie spotkania, których nie da się wytłumaczyć komuś, kto nie przeżył tego sam – podsumowują organizatorzy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze