Reklama

Kierowca na S8 nie wiedział, gdzie jest. Miał 2 promile i dziecko w aucie

Redakcja wdi24
25/09/2026 14:26

Miał ponad dwa promile alkoholu, jechał trasą S8, a w samochodzie przewoził swojego 6-letniego syna. 50-letni kierowca Volkswagena był w takim stanie, że zatrzymał się i pytał przypadkowego mężczyznę, gdzie się znajduje. To właśnie reakcja świadka zakończyła niebezpieczną podróż.

Do zdarzenia doszło w niedzielę, 20 września, około godz. 19.15 w rejonie węzła Mostówka. Jak informuje podkom. Wioleta Szymanik, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Wyszkowie, funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie dotyczące kierowcy Volkswagena, który mógł znajdować się pod wpływem alkoholu.

Na miejscu policjanci zastali siedzącego za kierownicą 50-letniego obywatela Ukrainy. Od mężczyzny wyczuwalna była woń alkoholu.

Jak ustalili funkcjonariusze, wcześniej kierowca zjechał z trasy S8 na zatokę autobusową. Wysiadł z auta i podszedł do stojącego tam mężczyzny, którego zapytał, gdzie się znajduje. Następnie wrócił do Volkswagena i próbował ruszyć dalej, jednak nie był w stanie uruchomić samochodu.

Reklama

Świadek, widząc stan kierowcy, natychmiast zawiadomił służby. Sytuacja była tym poważniejsza, że 50-latek nie podróżował sam. W samochodzie znajdował się jego 6-letni syn.

– Badanie alkomatem wykazało, że 50-latek miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu – przekazuje podkom. Wioleta Szymanik.

Mężczyzna został zatrzymany, stracił prawo jazdy i trafił do policyjnej celi. Chłopiec został przekazany pod opiekę matki.

Jak podkreśla oficer prasowy wyszkowskiej policji, kierowca musi liczyć się teraz z poważnymi konsekwencjami. Za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności, grzywna oraz zakaz prowadzenia pojazdów. Policjanci wdrożyli także procedurę dotyczącą przepadku pojazdu, którym poruszał się 50-latek.

Reklama

Policja zwraca również uwagę na postawę świadka. To jego szybka reakcja sprawiła, że nietrzeźwy kierowca nie ruszył ponownie w trasę, gdzie mógł stanowić zagrożenie nie tylko dla siebie i innych uczestników ruchu, ale przede wszystkim dla przewożonego w samochodzie dziecka.

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo wdi24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości