Były uściski, wspólne zdjęcia, rozmowy i łzy, których nikt specjalnie nie próbował ukrywać. Wracano pamięcią do szkolnych ławek, nauczycieli i kolegów sprzed kilkudziesięciu lat. Podczas I Zjazdu Absolwentów i Uczniów dawnej Szkoły Podstawowej w Ochudnie szczególne miejsce zajęła książka Bogusławy Rębały „Ochudno. Szkice z dziejów wioski i szkoły” .Dla naszej redakcji ten moment miał dodatkowy wymiar. Książka powstała przy udziale naszego wydawnictwa Aga Press – Wydawnictwo Aleksander.
Po części oficjalnej do Bogusławy Rębały podchodziły kolejne osoby. Każdy chciał zamienić kilka słów, pogratulować, podziękować, zrobić wspólne zdjęcie. Czasem wystarczało jedno nazwisko, fotografia albo kilka zdań, by uruchomić pamięć sprzed kilkudziesięciu lat. Mogliśmy być tego świadkami i zatrzymać te chwile na zdjęciach – w rodzinnych i przyjacielskich portretach ludzi, których po latach znów połączyło jedno miejsce. Trudno było pozostać wobec tego obojętnym. Sami byliśmy poruszeni tą niezwykłą serdecznością i autentyczną radością, które tego dnia wypełniły całe Ochudno.
Szkołę zamknięto. Pamięci nie udało się zamknąć
I Zjazd Absolwentów i Uczniów odbył się 19 września. Do Ochudna przyjechało kilka pokoleń wychowanków i nauczycieli dawnej szkoły. Formalnie placówka przestała istnieć wraz z końcem roku szkolnego 1999/2000. Po ponad ćwierćwieczu dawni uczniowie ponownie przekroczyli jednak jej próg. – To spotkanie jest najlepszym dowodem na to, że prawdziwej szkoły nie da się zlikwidować żadną decyzją administracyjną. Szkoła to nie tylko mury, klasy, biurka – mówiła Bogusława Rębała.
To właśnie ona była spiritus movens całego przedsięwzięcia. Ostatnia dyrektor szkoły, a zarazem prawnuczka Wiktora Abramczyka, który przyczynił się do jej powstania, przez lata zabiegała o ocalenie budynku. Jej starania zakończyły się wpisaniem dawnej szkoły do rejestru zabytków. – Miejsca z duszą nie umierają nigdy. Pokazaliśmy, że nasza wspólnota jest silniejsza niż czas i decyzje administracyjne – podkreślała.
O jej determinacji mówił także wójt gminy Rząśnik Marek Leszczyński. – Kiedy wielu mogło już „machnąć ręką” i powiedzieć: to tylko stary budynek, pani mówiła: „Nie, to jest nasza historia” – zwrócił się do Bogusławy Rębały.
Podobnych słów tego dnia padło znacznie więcej. Dziękowali absolwenci i Komitet Organizacyjny. Podkreślano, że za zjazdem kryły się miesiące przygotowań, dziesiątki telefonów, rozmów i godzin pracy. Wreszcie dla Bogusławy Rębały zabrzmiało „Sto lat”. Wtedy wzruszenia nie dało się już ukryć.
Historia, którą można wziąć do ręki
Symbolicznym dopełnieniem całego spotkania była właśnie książka „Ochudno. Szkice z dziejów wioski i szkoły”. Bogusława Rębała zebrała w niej historię miejscowości i placówki, która przez dziesięciolecia była jednym z najważniejszych miejsc dla kolejnych pokoleń mieszkańców. Jej bohaterowie siedzieli obok siebie, rozpoznawali się na fotografiach, wspominali nauczycieli, szkolne przyjaźnie i wydarzenia.
Właśnie dlatego tak mocno wybrzmiały słowa wiersza, który podczas spotkania przeczytała Bogusława Rębała:
„Nie zawrócić czasu za nic (…)
Dzisiaj szkoła ma zamknięta, z braku dzieci, oficjalnie.
Jasna rzecz, że bardzo szkoda (…)
Ja na wiejskiej szkółki schodach, tu posiedzę, powspominam…”.
I wspominano. Dużo. Spacer po starej szkole co chwile uruchamiał kolejne historie. Zaglądano do miejsc zapamiętanych z dzieciństwa, gdy ten budynek był centrum ich małego świata.
Tego dnia najstarsza absolwentka szkoły Teresa Deptuła otrzymała pamiątkową statuetkę. Byłym nauczycielom wręczono czerwone róże – w podziękowaniu za wiedzę, cierpliwość i serce pozostawione w tej szkole.
Na scenie pojawili się m.in. Łucja Zwolińska, seniorki z Ochudna, uczniowie Szkoły Podstawowej w Porządziu oraz Zespół Kurpie Białe z Rząśnika. Były dawne melodie, lokalny folklor i tańce, które jeszcze mocniej przenosiły uczestników w przeszłość. Zjazdowi towarzyszyły również wystawy poświęcone historii i twórczości Kurpi Białych.
Ale najmocniejszy obraz tego dnia pozostał poza sceną. To ludzie stojący z książką w rękach. Nauczyciele otoczeni dawnymi uczniami. Rodziny, przyjaciele i sąsiedzi zatrzymujący się na chwilę przed naszym obiektywem. Stara szkoła, która od ponad ćwierć wieku nie prowadzi lekcji, przez kilka godzin znów była pełna swoich uczniów. A historia zapisana przez Bogusławę Rębałę na kartach książki „Ochudno. Szkice z dziejów wioski i szkoły” właśnie dostała kolejny rozdział.
Publikacja jest dostępna w sprzedaży w księgarni Abecadło - Galeo.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze