Po głośnym zamknięciu schroniska w Sobolewie doszło do niekontrolowanej akcji — protestujący wtargnęli na teren obiektu, samodzielnie wyciągali psy z kojców i zabierali je ze sobą. Organizacje prozwierzęce alarmują, że nie mają kontroli nad losem wielu zwierząt, które trafiły w prywatne ręce.
O tragicznej sytuacji zwierząt w Sobolewie media dowiedziały się dzięki piosenkarce, Dodzie, która mocno nagłośniła sprawę. Następnie dołączył do niej m.in. poseł Łukasz Litewka, który słynie z angażowania się w akcję pomocowe zarówno dla zwierząt jak i dzieci.
Obecnie odpowiedzialność za zapewnienie psom bezpiecznych warunków spoczywa na organizacjach prozwierzęcych. Jednak dokładna liczba zwierząt zabranych przez osoby prywatne pozostaje nieznana. Organizacje już otrzymują sygnały od ludzi, którzy zdecydowali się na adopcję pod wpływem emocji, a teraz nie radzą sobie z opieką nad zwierzętami.
Nowi właściciele oddają psy
— Niestety już dostajemy telefony: "czy możecie zabrać psiaka z Sobolewa, bo zabrałem ze schroniska, ale sobie z nim nie radzę" — informuje Fundacja Judyta. Podobne zgłoszenia trafiają również do Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt.
Eksperci podkreślają, że nieprzemyślana adopcja to dodatkowa krzywda dla zwierząt, które już doświadczyły traumy. — Adopcja musi być świadoma, a adoptujący powinni mieć na uwadze ciężki stan psychiczny zwierząt — zaznacza Konrad Kuźmiński z DIOZ.
Psy miały być brutalnie bite
Jak relacjonuje DIOZ, wiele psów z Sobolewa przejawia silny lęk wobec ludzi, co może być efektem przemocy. Na miejscu znaleziono drewniane, pogryzione kije z sierścią i śladami krwi, które zostały zabezpieczone jako dowody w sprawie. Adwokatka Katarzyna Topczewska podkreśla, że mogą one świadczyć o brutalnym traktowaniu zwierząt.
— Połowa tych zwierząt nie nadaje się, za przeproszeniem, do niczego. To jest dzicz. My wiemy, co się działo tym zwierzętom w tym miejscu — dodaje Kuźmiński.
Kiedy i jak można adoptować psa z Sobolewa?
Adopcja będzie możliwa po zakończeniu 14-dniowej kwarantanny, podczas której psy zostaną zewidencjonowane, sprawdzone pod kątem chipów i opisane. To niezbędne zarówno z punktu widzenia odnalezienia właścicieli, jak i ewentualnych postępowań karnych wobec byłych właścicieli schroniska.
Osoby zainteresowane adopcją mogą kontaktować się z Dolnośląskim Inspektoratem Ochrony Zwierząt, Pogotowiem dla Zwierząt, OTOZ Animals oraz Fundacją "Judyta" — najwcześniej od połowy lutego. Organizacje apelują o rozwagę i odpowiedzialność — zwierzęta z Sobolewa wymagają szczególnej troski i czasu na adaptację po traumatycznych przeżyciach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze