Zamarznięte zbiorniki wodne co roku kuszą – i co roku stają się śmiertelną pułapką. Dlatego strażacy nie zostawiają nic przypadkowi. W dniach 12–14 stycznia wszystkie trzy zmiany służbowe Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Wyszkowie wzięły udział w intensywnych ćwiczeniach z zakresu ratownictwa lodowego.
Szkolenie było elementem doskonalenia zawodowego i – jak podkreślają strażacy – realnym przygotowaniem do sytuacji, w których liczą się sekundy, precyzja i pełna koordynacja zespołu.
– Bezpieczeństwo na zamarzniętych akwenach to jeden z kluczowych elementów zimowej służby – podkreślają funkcjonariusze PSP. – Ćwiczymy po to, by w realnym zagrożeniu działać automatycznie i bez błędów.
Podczas trzydniowych zajęć strażacy skupili się m.in. na technikach bezpiecznego dojścia do osoby poszkodowanej, sposobach poruszania się po lodzie oraz właściwym wykorzystaniu specjalistycznego sprzętu. W ruch poszły sanie lodowe, pasy ratownicze, rzutki ratunkowe i inne elementy wyposażenia, bez których skuteczna akcja na lodzie jest niemożliwa.
Duży nacisk położono także na komunikację – pomiędzy ratownikiem działającym na lodzie, zespołem asekurującym na brzegu oraz Kierującym Działaniem Ratowniczym (KDR). W takich akcjach chaos nie ma prawa się pojawić.
Strażacy nie mają wątpliwości i jasno apelują do mieszkańców: „Bezpieczny lód” nie istnieje. Jego grubość i nośność mogą się diametralnie różnić nawet na tym samym zbiorniku. Jedno słabsze miejsce wystarczy, by doszło do tragedii. – Apelujemy o rozwagę i unikanie wchodzenia na zamarznięte zbiorniki wodne – podkreślają funkcjonariusze PSP.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze