Plany przechodzą w czyny. Rada gminy Brańszczyk uzyskała pozytywną opinie Mazowieckiego Kuratora Oświaty i 31 marca przegłosowała likwidację trzech szkół podstawowych – w Knurowcu, Nowych Budach i Turzynie. Placówki przestaną istnieć z końcem sierpnia 2026 roku.
Jak informowaliśmy już w październiku, sprawa była właściwie przesądzona od miesięcy. Wtedy radni rozpoczęli formalny proces likwidacji. „Za mało uczniów, za dużo kosztów” – tak w skrócie wyglądała argumentacja władz.
Co dalej z uczniami
Gmina wskazała konkretne rozwiązania: dzieci z Knurowca trafią do szkół w Trzciance lub Porębie (w zależności od miejsca zamieszkania), uczniowie z Nowych Bud i Turzyna będą uczyć się w Zespole Placówek Oświatowych w Brańszczyku.
Samorząd zapewnia dowóz i opiekę – to był jeden z warunków uzyskania pozytywnej opinii kuratora oświaty.
Dlaczego szkoły znikają
Oficjalny powód pozostaje ten sam: demografia i pieniądze. W uzasadnieniach uchwał wprost wskazano „spadek liczby urodzeń oraz procesy migracyjne”, które przełożyły się na bardzo małą liczbę uczniów. Dane są bezlitosne: Knurowiec – 30 uczniów, Nowe Budy – 36 uczniów, Turzyn – 43 uczniów.
Jednocześnie koszty są ogromne. Rocznie na jednego ucznia gmina wydaje: ponad 55 tys. zł w Knurowcu, ponad 62 tys. zł w Nowych Budach, ok. 42 tys. zł w Turzynie. Dla porównania – w dużej szkole w Brańszczyku to ok. 18 tys. zł.
Już wcześniej pisaliśmy, że gmina dopłaca do oświaty miliony złotych rocznie i nie jest w stanie utrzymać siedmiu szkół przy takiej liczbie dzieci.
Czytaj też: Nie chcą, ale muszą. Gmina Brańszczyk likwiduje trzy szkoły
Próbowali ratować szkoły. Bez skutku
Jeszcze w ubiegłym roku samorząd próbował uniknąć likwidacji, przekazując szkoły stowarzyszeniu „Edukator” z Łomży. Plan upadł, gdy wszyscy pracownicy odmówili przejścia do nowego pracodawcy.
Jak zapisano w uzasadnieniu uchwał – po wyczerpaniu innych możliwości „podjęcie dalszych kroków stało się koniecznością”.
Emocje na sesji
Choć wynik głosowania nie zaskoczył, dyskusja była momentami bardzo emocjonalna. Radna Joanna Klimek mówiła wprost: - Serce nie pozwala mi poprzeć zamknięcia miejsca, które dla tak wielu osób ma ogromne znaczenie. Z drugiej strony wójt Wiesław Przybylski podkreślał: - Dla nas wszystkich jest to trudna decyzja, nikt tutaj się nie uśmiecha (…). Wiemy, że jest konieczność.
Co z budynkami i siecią szkół
Gmina zapowiada, że budynki po szkołach nie będą stały puste, choć konkrety – szczególnie w przypadku Turzyna – nadal nie są jasne. Jednocześnie rada przyjęła nowy układ sieci szkół i obwodów. Po zmianach system opiera się na czterech placówkach: Brańszczyk, Poręba, Białebłoto, Trzcianka.
Decyzja o likwidacji trzech szkół była odkładana, ale finał był właściwie do przewidzenia. Liczby nie zostawiły złudzeń. Szkoły te definitywnie znikną z mapy gminy 31 sierpnia 2026 roku.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze