Historyczny wieczór w Wyszkowie! Podopieczni Macieja Główczyńskiego zadebiutowali w 1. lidze mazowieckiej seniorów, pokonując przed własną publicznością SPS Volley Ostrołęka 3:1. Na ten moment kibice Volleya czekali od kwietniowego awansu, a siatkarze odpłacili im ogromną walką, emocjonującą końcówką czwartego seta na przewagi i pierwszymi punktami w tabeli.
Długo wyczekiwana premiera na zapleczu II ligi
Na ten dzień wyszkowscy fani siatkówki czekali dokładnie od 19 kwietnia 2026 roku - to wtedy Volley Wyszków przypieczętował historyczny awans do I ligi mazowieckiej, pokonując Peter Star RAS6 Szydłowiec. W sobotę, 10 października 2026 roku, beniaminek z Wyszkowa wreszcie wybiegł na parkiet w nowej klasie rozgrywkowej.
Niestety, z uwagi na odgórne wytyczne i obowiązujące na obiekcie procedury bezpieczeństwa, spotkanie musiało odbyć się bez udziału publiczności na trybunach. Klub zadbał jednak o swoich sympatyków - transmisja na żywo w mediach społecznościowych Volley Wyszków zgromadziła przed ekranami komplet kibiców gorąco dopingujących swój zespół.
W składzie gospodarzy nie brakowało głośnych nazwisk. Debiut w oficjalnym meczu ligowym zaliczył doskonale znany wyszkowskiej publice Kamil Bodzon, a także Dawid Kulesza (znany jako „Dejw”), który po przerwie przeznaczonej na rozwój kariery muzycznej powrócił na siatkarski parkiet.
UKS Volley Wyszków – SPS Volley Ostrołęka 3:1 (25:19, 19:25, 25:23, 26:24)
Przebieg meczu set po secie
Pierwsza partia wyższego szczebla rozpoczęła się marzeniowo dla siatkarzy Macieja Główczyńskiego. Gospodarze szybko narzucili własne warunki gry, wypracowali bezpieczną przewagę i pewnie kontrolowali wydarzenia na boisku, wygrywając premierowego seta 25:19.
Drugi set przyniósł jednak natychmiastowy zwrot akcji. Doświadczeni rywale z Ostrołęki przejęli inicjatywę, a mnożące się błędy własne wyszkowian sprawiły, że na tablicy wyników błyskawicznie pojawił się rezultat 2:8. Volley poderwał się co prawda do walki przy stanie 10:16, zdobywając trzy punkty z rzędu (13:16), lecz riposta SPS-u była natychmiastowa. Goście opanowali sytuację i pewnie domknęli seta wynikiem 19:25.
Trzecia odsłona to już twarda, wyrównana walka „punkt za punkt”. W samej końcówce, przy stanie 23:21 dla Wyszkowa, goście zdołali wyrównać na 23:23. W kluczowym momencie więcej zimnej krwi zachowali jednak gospodarze, zdobywając dwa decydujące punkty z rzędu i wygrywając 25:23.
Największych emocji dostarczyła czwarta partia. Gra nerwów doprowadziła do zaciętej walki na przewagi. W decydujących akcjach siatkarze Volleya pokazali ogromny charakter, wygrywając 26:24 i przypieczętowując zwycięstwo w całym meczu 3:1.
Głośna radość i wzorowa mobilizacja
Przez całe spotkanie wyszkowscy siatkarze grali niezwykle „nabuzowani” - żywo reagowali na każdą udaną akcję i głośno wspierali się na boisku. Po ostatnim gwizdku sędziego na parkiecie eksplodowała uzasadniona radość z pierwszego wygranego meczu na tym poziomie rozgrywkowym.
Zwycięstwo na inaugurację daje zespołowi doskonały impuls przed kolejnymi wyzwaniami. Już w najbliższą sobotę, 17 października, Volley Wyszków uda się na mecz wyjazdowy do starcia z Bankiem Spółdzielczym MMKS Mińsk Mazowiecki.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze