Reklama

Głośna sprawa zbrodni w Raszynie: Nowe szczegóły dotyczące sprawcy 

Redakcja wdi24
19/05/2026 14:35

Przyczyną śmierci 45-letniej kobiety oraz jej byłego męża w Raszynie był postrzał w głowę - wynika z najnowszych ustaleń prokuratury. Mężczyzna, który po dokonaniu zabójstwa popełnił samobójstwo, posiadał broń nielegalnie. 

Do tragicznego zdarzenia doszło 7 maja w jednym z domów przy ul. Mokrej w Raszynie, na Mazowszu. 67-letni Bogusław G., były pilot, śmiertelnie postrzelił swoją byłą żonę, obywatelkę Wietnamu. W momencie zbrodni w domu przebywały ich dzieci. Policję zaalarmował 11-letni syn pary - przypomina Onet. 

Sekcje zwłok ofiar przeprowadzono 12 maja. Prokuratura Okręgowa w Warszawie potwierdziła, że w obu przypadkach przyczyną zgonu był postrzał w głowę. W dalszym toku postępowania planowane jest zasięgnięcie kompleksowej opinii z zakresu genetyki, daktyloskopii oraz opinii balistycznej w odniesieniu do zabezpieczonej broni - informuje prokurator Piotr Antoni Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie. 

Reklama

Po dokonaniu zabójstwa sprawca uciekł z miejsca zdarzenia. Kilka godzin później jego ciało odnaleziono na cmentarzu w Prażmowie, około 40 km od Raszyna. Wszystko wskazuje na to, że mężczyzna odebrał sobie życie. 

Prokuratura potwierdziła wcześniejsze ustalenia, że 67-latek nie posiadał już pozwolenia na broń. Zostało mu ono odebrane po prawomocnym wyroku sądu w listopadzie 2024 r., dotyczącym znęcania się psychicznego i fizycznego nad żoną oraz dziećmi. Wyrok skazał go na pięć miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Broń, którą wcześniej posiadał legalnie, została zabezpieczona przez policję, a sprawca musiał zdobyć nową, już nielegalnie. Prokuratura bada, w jaki sposób ją pozyskał. 

Reklama

Nie są znane motywy, dla których Bogusław G. udał się po zabójstwie na cmentarz w Prażmowie. Prokuratura nie potwierdza, czy na miejscu znajduje się grób osoby bliskiej sprawcy, choć pojawiły się takie przypuszczenia. Według mieszkańców mężczyzna mieszkał kiedyś w tej miejscowości z rodziną. 

Śledztwo w sprawie prowadzi Wydział do Walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw Komendy Stołecznej Policji. Trwa ustalanie szczegółowych okoliczności tragedii oraz motywów działania sprawcy. 

Źródło: Onet / oprac. red.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo wdi24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości