Po sesji Rady Miejskiej w Wyszkowie, podczas której dyskutowano m.in. o stanie mostu nad Liwcem w Kamieńczyku, nasza redakcja rozmawiała z sołtysem Adamem Bodzanem. Odniósł się on do intencji poprawki zgłoszonej na sesji oraz podzielił dodatkowymi spostrzeżeniami.
[O tym co działo się na grudniowej sesji przeczytasz tu: „Stan niedostateczny” to za mało. Most nad Liwcem czeka, kładka idzie dalej. A o samej ekspertyzie pisaliśmy tu: Wzniesiony jako konstrukcja tymczasowa, stoi od 1975 roku. Jaki jest stan mostu nad Liwcem?].
Jak w rozmowie z naszą redakcją podkreślił sołtys Kamieńczyka Adam Bodzan intencją jego oraz radnego Pawła Turka nie było przesądzanie o tym, czy gmina powinna realizować remont mostu czy budowę nowej konstrukcji. Celem zgłoszonej poprawki było przygotowanie się na moment, w którym pojawi się możliwość pozyskania dofinansowania zewnętrznego.
– Chodziło o to, żeby być już przygotowanym: mieć opracowaną koncepcję i kosztorysy – wskazuje sołtys. Jak dodaje, ma świadomość wagi finansowej tej inwestycji i tego, że bez środków zewnętrznych jej realizacja będzie bardzo trudna.
Sołtys zwraca również uwagę, że poza samą ekspertyzą techniczną funkcjonują kosztorysy, z którymi nie miał dotąd możliwości się zapoznać. Jak informuje, otrzymał zaproszenie do burmistrza, by móc przejrzeć dokumentację.
Istotne jest również znaczenie mostu w kontekście bezpieczeństwa i działań ratowniczych. Od 1 września do 1 kwietnia obszar chroniony JRG Wyszków zostaje powiększony o część miejscowości z gminy Łochów. Oznacza to, że w okresie jesienno-zimowym zarówno PSP Wyszków, jak i OSP Kamieńczyk korzystają z mostu nad Liwcem, co miało miejsce m.in. podczas ostatnich działań gaśniczych w Nadkolu. Jednostki z Wyszkowa, a tym bardziej z Kamieńczyka mają krótszy czas dojazdu niż służby z Węgrowa i gminy Łochów.
Od redakcji: Przy okazji ostatnich rozmów w samorządach dotyczących mostów, czy też zagrożeń powodziowych – zarówno na Liwcu czy Bugu, jak i na innych rzekach – zasadne wydawałoby się systemowe włączanie w te spotkania wszystkich sołtysów miejscowości bezpośrednio zlokalizowanych nad ciekami wodnymi, jako przedstawicieli swoich mieszkańców. Z ostatnich obserwacji wynika, że na spotkania z ekspertami, zapraszani są zazwyczaj radni oraz przedstawiciele służb, natomiast udział sołtysów nie zawsze jest standardem. W kontekście lokalnej wiedzy o terenie i bieżących problemach infrastrukturalnych warto, aby ten głos był obecny już na etapie wszelkich konsultacji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze opinie