Futbol amerykański w Wyszkowie już dawno przestał być sportową ciekawostką. Dziś to dynamicznie rozwijająca się dyscyplina, za którą stoją konkretni ludzie, konsekwencja i lata pracy. Jednym z tych, którzy tę historię współtworzą, jest Kamil Wykowski – trener Rhinos Wyszków, a od niedawna także trener roku powiatu wyszkowskiego.
Rozmowę przeprowadził Paweł Soroko, student dziennikarstwa, który stawia pierwsze kroki w zawodzie i wiąże swoją przyszłość ze sportem. Jak się okazało tuż po wywiadzie, moment był szczególny. 20 marca Kamil Wykowski odebrał podczas uroczystej gali Nagrodę Starosty Powiatu Wyszkowskiego 2025 w kategorii trener roku.
To dobry czas dla Rhinos. Drużyna systematycznie się rozwija, a już 4 kwietnia zawodnicy, w barwach reprezentacji Polski, zagrają mecz z Finlandią. O kulisach pracy, rozwoju klubu i planach na przyszłość – w rozmowie poniżej.
Paweł Soroko: Futbol amerykański nie jest popularnym sportem w Polsce. Czy mógłby Pan wyjaśnić podstawowe rzeczy dotyczące tej dyscypliny, aby przybliżyć ją nowym kibicom?
Kamil Wykowski: Futbol amerykański to sport zespołowy, w którym dwie drużyny walczą o zdobycie punktów poprzez przeniesienie piłki do pola punktowego przeciwnika. Gra opiera się na strategii, fizyczności i precyzyjnych zagraniach. Każda akcja jest zaplanowana, a drużyna ma cztery próby na zdobycie minimum 10 jardów.
Dla kogoś, kto pierwszy raz widzi „jajowatą piłkę”, jak najprościej wyjaśniłby Pan różnicę między futbolem amerykańskim a flagowym?
W futbolu kontaktowym, tzw. tackle, zatrzymuje się przeciwnika przez powalenie go na ziemię, a w flagowym – przez zerwanie specjalnej flagi z jego pasa.
Kiedy zaczęła się Pana przygoda z futbolem amerykańskim i co Pana do niego przyciągnęło?
W 2012 roku, po rozmowie z kolegami, którzy już trenowali w warszawskim klubie Crusaders. Mieli wolne miejsce w samochodzie, a ja chwilę czasu. Pierwszy trening, pierwszy kontakt – i tak siedzę w tym środowisku parę dobrych lat. Przyciągnęła mnie przede wszystkim fizyczność, dynamika gry i to, jak bardzo jest zespołowa i taktyczna.
Czy miał Pan okazję oglądać mecze w USA i jakie są największe różnice względem Polski?
Nie miałem okazji na żywo, jedynie w telewizji. Największe różnice to skala. W USA to ogromne wydarzenia sportowe, pełne stadiony, oprawa medialna – sport narodowy. W Polsce futbol, mimo że jest już długo, wciąż się rozwija. Przykładem jest wrocławska drużyna Panthers – ich mecze są widowiskiem na dużą skalę.
Mija niemal 12 lat od momentu, gdy w 2014 roku narodził się pomysł na Rhinos Wyszków. Jak z dzisiejszej perspektywy ocenia Pan ewolucję klubu?
To ogromna droga – od kilku osób z pomysłem do stabilnego klubu. Najbardziej cieszy mnie to, że udało się stworzyć środowisko, które rozwija zawodników i buduje społeczność wokół futbolu.
Przez ten czas zdążyliśmy zagrać od najniższej ligi rozgrywkowej do najwyższej. Zdobyliśmy mistrzostwo Polski II ligi, stworzyliśmy juniorów z sukcesami. Przez nasz sztab szkoleniowy przewinęło się wielu trenerów zagranicznych i polskich. Z naszej drużyny mieliśmy i mamy zawodników reprezentacji Polski. Małe miasto Wyszków stało się mocnym graczem w Polsce.
Co dzieje się u Pana tuż przed meczem – więcej spokoju czy adrenaliny?
Zdecydowanie adrenalina, ale kontrolowana. Mam swoje rytuały. Będąc jeszcze aktywnym graczem, na mecz zawsze szedłem piechotą, słuchając muzyki, która wprawiała mnie w skupienie. Teraz, będąc trenerem, skupiam się na rozmowie z zespołem, a czas poświęcam na koncentrację przed pierwszym gwizdkiem.
Czy jest jakiś mecz Rhinos, który szczególnie zapadł Panu w pamięć?
Tych meczów było bardzo dużo, ale myślę, że finał ligi i zwycięstwo zostaną w pamięci na długo. Mecz z Wilkami Łódzkimi.
Jak wyglądało zostanie trenerem linii defensywnej kadry U-19?
Propozycja była dla mnie dużym wyróżnieniem. Przy powstawaniu projektu kadry U-19 od samego początku wyrażałem chęć pomocy. Praca z juniorami sprawia mi przyjemność i chciałem to przenieść na reprezentację. Pierwsza reakcja to była duma, ale też świadomość odpowiedzialności.
Jak wyglądał moment, w którym dowiedział się Pan o powołaniu do sztabu reprezentacji Polski U-19? Czy ta propozycja była dla Pana zaskoczeniem?
Trochę zaskoczenie, ale też efekt pracy całego zespołu. Radość, duma... stres, bo wiem, że oczekiwania są duże. Jednak od początku wyrażałem chęć pomocy przy tworzeniu reprezentacji. Sukcesy Rhinos mogły tylko pomóc w decyzji głównego trenera.
Jakie były pierwsze emocje?
Motywacja do działania. To dla mnie kolejny krok w rozwoju. Uczę się nowych rzeczy, nowych struktur. Wszystko po to, aby być lepszym i stworzyć lepszą drużynę.
Jak ocenia Pan zawodników Rhinos powołanych do kadry?
Mamy zawodników z dużym potencjałem zarówno fizycznym, jak i mentalnym. Do kadry U-19 łącznie zostało powołanych 11 zawodników, z czego 7 jedzie na mecz z Finlandią. To ogromny sukces klubu.
Czytaj też: Rodzina Rhinos Wyszków zaprasza nowych zawodników. Nagrali wyjątkowy film
Gdzie widzi Pan największy potencjał drużyny?
Jesteśmy po trzech treningach rekrutacyjnych i właśnie tu widzę potencjał. Mamy blisko 30 nowych potencjalnych graczy, którzy mogą dużo wnieść do drużyny. Naszą najmocniejszą stroną jest zdecydowanie jedność. Tworzymy jeden organizm, który będzie gotowy do rywalizacji z najlepszymi.
Jakie są cele klubu na najbliższe lata?
Dalszy rozwój i walka o mistrzostwo Polski. Zarówno we flagu, jak i w futbolu kontaktowym chcemy budować silną markę i szkolić młodych zawodników.
Jak wygląda współpraca z kadrą narodową?
Współpracujemy poprzez rozwój zawodników, przygotowanie fizyczne i taktyczne. To naturalna ścieżka dla najbardziej utalentowanych graczy.
A oczekiwania wobec meczu z Finlandią?
Chcemy sprawdzić poziom zespołu na tle wymagającego rywala, przetestować założenia taktyczne i zobaczyć, gdzie jeszcze możemy się poprawić. Będzie to test zarówno dla sztabu, jak i samych graczy.
Jak przygotowujecie się do igrzysk w 2028 roku?
Stawiamy na rozwój flag footballu, szkolenie młodzieży i zwiększanie poziomu sportowego, aby nasi zawodnicy mieli realną szansę na udział w igrzyskach. Prowadzimy kilka sekcji treningowych – seniorów, juniorów oraz najmłodszych. W każdej staramy się dbać o dobrą zabawę.
Jakie marzenia wiąże Pan z reprezentacją U-19?
Jako sztab – rozwój młodych zawodników i osiąganie sukcesów międzynarodowych. Chcemy budować silną reprezentację na przyszłość. Personalnie chcę mieć duży wpływ na młodzież poprzez sport. Chciałbym, aby sport towarzyszył im całe życie. Sport to nie tylko ruch, ale też kształtowanie charakteru, dyscypliny i mentalności.
Jak wygląda dzień przygotowań zawodnika?
Trening, analiza taktyczna, regeneracja i koncentracja. Duży nacisk kładziemy też na przygotowanie mentalne. Chcemy, żeby zawodnik czuł się dobrze i czerpał z gry jak najwięcej przyjemności.
Z czego jest Pan najbardziej dumny?
Najważniejsze jest to, że w tak małym mieście stworzyliśmy drużynę, która mierzy się z najlepszymi. Wicemistrzostwo Polski w futbolu flagowym to duży sukces, podobnie jak mistrzostwo II ligi. Jestem też dumny z rozwoju klubu i zawodników.
Największe wyzwania na najbliższe lata?
Rozwój infrastruktury, szkolenie młodzieży i stabilność organizacyjna. Chcemy rosnąć jako klub na wielu poziomach. Obecnie rozgrywamy tylko sezon juniorski, ale chcemy w przyszłym roku wrócić do sezonu seniorskiego. Programujemy już system na przyszły rok.
Słowo do kibiców?
Dziękujemy za wsparcie. To ono napędza nas do działania. Za obecność na trybunach. Dziękuję rodzicom za duże zaangażowanie w drużynie. Zapraszam na mecze!
Wywiad przeprowadził: Paweł Soroko
Redakcja i opracowanie: Agnieszka Jaros
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze