Film zapowiadający atak nożownika w liceum w Przasnyszu wywołał panikę i doprowadził do uruchomienia działań służb. Jego autor, 17-latek, usłyszał zarzuty spowodowania fałszywego alarmu i kierowania gróźb karalnych. Według prokuratury nastolatek opublikował nagranie w zamkniętej grupie na Messengerze, traktując je jako żart. Materiał był później udostępniany kolejnym osobom. Sprawa ma związek z pogłoskami o rzekomym „krwawym piątku”, które w ostatnich dniach wywołały niepokój w całej Polsce.
Prokuratura Rejonowa w Przasnyszu nadzoruje śledztwo przeciwko 17-letniemu A.J. Jak wynika z komunikatu opublikowanego 12 października, podejrzany stworzył 8 października 2026 roku film, w którym zapowiadał atak nożownika w jednym z liceów w Przasnyszu. Do zdarzenia miało dojść następnego dnia, w piątek 9 października.
Nagranie powstało z wykorzystaniem filtra dostępnego na Snapchacie. Według ustaleń śledczych z jego treści wynikało, że pierwszą ofiarą miał być jeden z uczniów szkoły. W filmie padały również groźby, m.in. słowa: „będzie rzeź”, „zap***dolimy wszystkich, kogo spotkamy po drodze” oraz „bójcie się”.
Jak ustaliła prokuratura, 17-latek umieścił film na zamkniętej grupie w komunikatorze Messenger, traktując go jako żart. Jeden z uczestników grupy opublikował następnie nagranie na swojej grupie klasowej. Materiał zaczął krążyć dalej, wywołując niepokój i panikę.
To właśnie tego rodzaju wiadomości przyczyniły się do rozpowszechniania informacji o rzekomym „krwawym piątku” i planowanych atakach w szkołach.
W toku śledztwa ustalono członków zamkniętej grupy o nazwie „Owocowy piątek”. Przeprowadzono przeszukania w miejscach ich zamieszkania i zabezpieczono cyfrowe nośniki danych. Jak poinformowała prokuratura, znaczna część członków grupy została już przesłuchana.
Czynności procesowe z udziałem nastolatka przeprowadzono w Prokuraturze Rejonowej w Przasnyszu 9 października.
17-latek usłyszał dwa zarzuty. Pierwszy dotyczy stworzenia fałszywego zagrożenia dla życia i zdrowia wielu osób. Według prokuratury publikacja nagrania wywołała działania organów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo i porządek publiczny.
Drugi zarzut dotyczy kierowania groźby pozbawienia życia wobec konkretnej osoby, która mogła obawiać się jej spełnienia.
Podejrzany odpowie za czyny z art. 224a § 1 oraz art. 190 § 1 Kodeksu karnego. Zastosowano wobec niego dozór policji.
Za zarzucane czyny grozi mu kara do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Fałszywe alarmy mają realne konsekwencje. W ostatnich dniach, po tragicznych wydarzeniach w szkołach na Mazowszu, pogłoski o kolejnych zagrożeniach szczególnie mocno niepokoiły uczniów, rodziców i nauczycieli.
Prokuratura podkreśla, że śledztwo jest w toku. 17-latek pozostaje podejrzanym, a o jego odpowiedzialności rozstrzygnie sąd.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze