Reklama

„Wezwanie ostateczne”. Spółdzielnia stawia mieszkańcowi ultimatum

Redakcja wdi24
27/07/2026 08:01

Sprawa skwerku przy ul. 1 Maja ma kolejny rozdział. Pan Grzegorz, który od siedmiu lat społecznie pielęgnował teren należący do Spółdzielni Mieszkaniowej „Przyszłość”, otrzymał kolejne pismo podpisane przez prezesa zarządu Mirosława Marszała. Dokument zatytułowany „Wezwanie ostateczne” nakazuje usunięcie wszystkich wykonanych przez niego nasadzeń oraz przywrócenie terenu do stanu sprzed siedmiu lat.

Czytaj też: „Zrobiłem to dla ludzi”. Od siedmiu lat sadzi kwiaty pod blokiem. Spółdzielnia chce wszystko usunąć

Co ciekawe, pismo zostało wysłane już po zakończeniu tegorocznych wyborów do władz spółdzielni. Jak ustaliliśmy, zebrania członków odbywały się w czterech terminach: 22, 24, 26 i 29 czerwca 2026 roku. W ich wyniku na stanowisku prezesa ponownie wybrany został Mirosław Marszał.

W treści pisma, które pan Grzegorz przekazał naszej redakcji, spółdzielnia ponownie wzywa go do:

1. usunięcia dokonanych przez Pana nasadzeń roślin znajdujących się na terenie należącym do Spółdzielni, zlokalizowanym przy ul. 1 Maja 13 w Wyszkowie;

Reklama

2. przywrócenia nieruchomości do stanu poprzedniego, jaki istniał przed dokonaniem przez Pana nasadzeń.

Spółdzielnia wyznacza termin wykonania tych czynności do 15 października 2026 roku. Jednocześnie zobowiązuje pana Grzegorza do poinformowania administracji o planowanym rozpoczęciu prac z trzydniowym wyprzedzeniem.

W piśmie znalazł się również zapis, że jeśli mieszkaniec nie wykona wskazanych czynności w wyznaczonym terminie, Spółdzielnia Mieszkaniowa „Przyszłość” usunie nasadzenia we własnym zakresie, przywróci teren do stanu sprzed ich wykonania, a kosztami prac obciąży pana Grzegorza. 

Reklama

Na tym jednak sprawa się nie kończy. Przypomnijmy, że w kilka tygodni temu skwerek został zdewastowany – połamano część drzewek, zniszczono kwiaty, a na trawniku pojawiły się ślady przypominające działanie środka chwastobójczego. Okoliczności tych zniszczeń wciąż pozostają niewyjaśnione.

Czytaj też: „Wszystko zniszczone, popalone”. Kto zdewastował skwerek pielęgnowany od siedmiu lat?

Nowe pismo pokazuje natomiast, że stanowisko spółdzielni wobec nasadzeń nie uległo zmianie. Pan Grzegorz zapowiada, że nie zamierza rezygnować z walki o miejsce, które przez siedem lat tworzył z myślą o mieszkańcach. Liczy również, że uda się doprowadzić do rozmowy i wyjaśnienia całej sytuacji.

Reklama

Czytaj też: Sprawą zdewastowanego skwerku zainteresowała się TVP3. Mieszkańcy nie kryją emocji [FOTO]

Jak dotąd Spółdzielnia Mieszkaniowa „Przyszłość”, mimo naszych próśb, nie przedstawiła swojego stanowiska. Deklarujemy jednak, że jeśli prezes lub zarząd zechcą odnieść się do sprawy, ich wyjaśnienia opublikujemy w całości. Sprawę będziemy nadal monitorować.

 

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo wdi24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości