Martwy jeleń leżący na poboczu ul. Białostockiej w Wyszkowie – takie zdjęcia otrzymaliśmy od naszego czytelnika. Zwierzę najprawdopodobniej zginęło w wyniku potrącenia przez samochód. Kierowcy, który brał udział w zdarzeniu, nie było na miejscu. O szczegóły zapytaliśmy wyszkowską policję.
Zdjęcia przesłane do naszej redakcji pokazują martwego jelenia leżącego tuż przy jezdni. Zwierzę ma widoczne obrażenia. Sprawę postanowiliśmy wyjaśnić w Komendzie Powiatowej Policji w Wyszkowie.
Jak poinformowała nas mł. asp. Ilona Puścian z KPP w Wyszkowie, policjanci otrzymali zgłoszenie od osoby, która przejeżdżała ul. Białostocką i zauważyła zwierzę na poboczu.
– Ktoś przejeżdżał i zadzwonił na policję, informując, że na poboczu drogi znajduje się zwierzę. Niestety, nie przeżyło tego zdarzenia. Nie było żadnych osób poszkodowanych. Kierowcy, który potrącił zwierzę, również nie zastano na miejscu. Osoba ta nie zgłosiła zdarzenia – przekazała nam policjantka.
Nie wiadomo więc, kto potrącił jelenia ani w jakich dokładnie okolicznościach doszło do zdarzenia.
Policja przypomina, że jesień to okres, w którym kierowcy powinni zachować szczególną ostrożność, zwłaszcza na drogach przebiegających w pobliżu lasów i terenów niezabudowanych.
– Ze względu na porę roku takich zdarzeń niestety nie da się w stu procentach uniknąć – zaznacza mł. asp. Ilona Puścian.
Jak dodaje, w ciągu ostatniego tygodnia wyszkowska policja nie odnotowała innych podobnych zdarzeń z udziałem dzikich zwierząt.
Warto pamiętać, że zwierzę może pojawić się na jezdni nagle, również w miejscach, w których nie ustawiono znaków ostrzegawczych. Szczególną uwagę należy zachować o świcie, po zmroku i nocą, kiedy widoczność jest ograniczona.
Apelujemy do kierowców o zdjęcie nogi z gazu i uważną obserwację poboczy. Zderzenie z dużym zwierzęciem, takim jak jeleń, może mieć tragiczne konsekwencje nie tylko dla niego, ale również dla osób podróżujących samochodem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze