Akwarele, rzeźby, ilustracje książkowe, projekty znaczków pocztowych, a przede wszystkim prywatne szkice i notatniki, których wcześniej publicznie nie pokazywano. W galerii Wyszkowskiego Ośrodka Kultury „Hutnik” można oglądać wystawę prac prof. Ludwika Maciąga – wybitnego artysty niezwykle silnie związanego z ziemią wyszkowską.
Wernisaż odbył się 16 września. Wśród gości znaleźli się miłośnicy twórczości profesora, osoby, które znały go osobiście, a także jego rodzina, w tym wnuk Janusz Maciąg. To właśnie dzięki niemu na wystawę trafiły prace oraz pamiątki po artyście.
– Profesor w Wyszkowskim Ośrodku Kultury bywał wielokrotnie, ale to jego pierwsza wystawa w tym miejscu i już wiem, że nie ostatnia – mówił podczas otwarcia dyrektor WOK „Hutnik” Wiktor Czajkowski.
Ekspozycja pokazuje Ludwika Maciąga nie tylko jako malarza. Obok akwarel znalazły się rzeźby, ilustracje, projekty znaczków pocztowych oraz książki, które ilustrował – wśród nich stare wydania „Kopciuszka” czy „Lassie, wróć!”.
Szczególną wartość mają jednak eksponaty, które na co dzień pozostają poza zasięgiem publiczności. – Myśleliśmy o obrazach, ale już pewnie państwo je gdzieś dostrzegli. Tu mamy czasami prywatne rysunki pana Profesora, których nigdy wcześniej przed państwem nikt nie widział – podkreślał Wiktor Czajkowski.
Kuratorką wystawy jest Irena Filipowicz. Podczas wernisażu o twórczości Maciąga opowiadał również jego ostatni dyplomant Wieńczysław Pyrzanowski. – To był prawdziwy artysta, poszukiwacz, podróżnik. Zupełnie wyjątkowa postać wśród artystów tamtego okresu – mówił.
Na wystawie znalazły się również szkice związane z filmem dokumentalnym „Interpretacje” z 1965 roku. Do niezwykłego eksperymentu zaproszono wówczas Ludwika Maciąga, Jerzego Nowosielskiego i Tadeusza Brzozowskiego. Każdy z artystów miał namalować ten sam pejzaż, a kamera śledziła proces powstawania prac. Zachowane szkice Maciąga pozwalają dziś zajrzeć niejako za kulisy jego warsztatu.
Ludwik Maciąg był malarzem, grafikiem i ilustratorem, wieloletnim wykładowcą oraz dziekanem Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Był także żołnierzem Armii Krajowej i wielkim miłośnikiem koni, które stały się jednym z najbardziej charakterystycznych motywów jego twórczości.
Choć urodził się w Krakowie, przez niemal 30 ostatnich lat życia mieszkał i tworzył w Gulczewie. Nadbużański krajobraz, konie i codzienne życie tych terenów wielokrotnie trafiały na jego płótna i akwarele.
Maciąg był również mocno zaangażowany w życie lokalnej społeczności. Inspirował inicjatywy kulturalne i historyczne, wspierał rozwój jeździectwa oraz przypominanie tradycji kawaleryjskich. W 2007 roku Rada Miejska nadała mu honorowe obywatelstwo Gminy Wyszków.
Profesor zmarł 7 sierpnia 2007 roku w swoim domu w Gulczewie.
Obecna wystawa jest pierwszym akcentem obchodów przypadającej w przyszłym roku 20. rocznicy jego śmierci.
Wystawę w galerii WOK „Hutnik” można oglądać do 14 października.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze