Reklama

Prywatne szkice Ludwika Maciąga pokazane po raz pierwszy. Wyjątkowa wystawa w WOK Hutnik 

Redakcja wdi24
21/09/2026 17:39

Akwarele, rzeźby, ilustracje książkowe, projekty znaczków pocztowych, a przede wszystkim prywatne szkice i notatniki, których wcześniej publicznie nie pokazywano. W galerii Wyszkowskiego Ośrodka Kultury „Hutnik” można oglądać wystawę prac prof. Ludwika Maciąga – wybitnego artysty niezwykle silnie związanego z ziemią wyszkowską.

Wernisaż odbył się 16 września. Wśród gości znaleźli się miłośnicy twórczości profesora, osoby, które znały go osobiście, a także jego rodzina, w tym wnuk Janusz Maciąg. To właśnie dzięki niemu na wystawę trafiły prace oraz pamiątki po artyście.

– Profesor w Wyszkowskim Ośrodku Kultury bywał wielokrotnie, ale to jego pierwsza wystawa w tym miejscu i już wiem, że nie ostatnia – mówił podczas otwarcia dyrektor WOK „Hutnik” Wiktor Czajkowski.

Ekspozycja pokazuje Ludwika Maciąga nie tylko jako malarza. Obok akwarel znalazły się rzeźby, ilustracje, projekty znaczków pocztowych oraz książki, które ilustrował – wśród nich stare wydania „Kopciuszka” czy „Lassie, wróć!”.

Reklama

Szczególną wartość mają jednak eksponaty, które na co dzień pozostają poza zasięgiem publiczności. – Myśleliśmy o obrazach, ale już pewnie państwo je gdzieś dostrzegli. Tu mamy czasami prywatne rysunki pana Profesora, których nigdy wcześniej przed państwem nikt nie widział – podkreślał Wiktor Czajkowski.

Kuratorką wystawy jest Irena Filipowicz. Podczas wernisażu o twórczości Maciąga opowiadał również jego ostatni dyplomant Wieńczysław Pyrzanowski. – To był prawdziwy artysta, poszukiwacz, podróżnik. Zupełnie wyjątkowa postać wśród artystów tamtego okresu – mówił.

Reklama

Na wystawie znalazły się również szkice związane z filmem dokumentalnym „Interpretacje” z 1965 roku. Do niezwykłego eksperymentu zaproszono wówczas Ludwika Maciąga, Jerzego Nowosielskiego i Tadeusza Brzozowskiego. Każdy z artystów miał namalować ten sam pejzaż, a kamera śledziła proces powstawania prac. Zachowane szkice Maciąga pozwalają dziś zajrzeć niejako za kulisy jego warsztatu.

Ludwik Maciąg był malarzem, grafikiem i ilustratorem, wieloletnim wykładowcą oraz dziekanem Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Był także żołnierzem Armii Krajowej i wielkim miłośnikiem koni, które stały się jednym z najbardziej charakterystycznych motywów jego twórczości.

Reklama

Choć urodził się w Krakowie, przez niemal 30 ostatnich lat życia mieszkał i tworzył w Gulczewie. Nadbużański krajobraz, konie i codzienne życie tych terenów wielokrotnie trafiały na jego płótna i akwarele.

Maciąg był również mocno zaangażowany w życie lokalnej społeczności. Inspirował inicjatywy kulturalne i historyczne, wspierał rozwój jeździectwa oraz przypominanie tradycji kawaleryjskich. W 2007 roku Rada Miejska nadała mu honorowe obywatelstwo Gminy Wyszków.

Profesor zmarł 7 sierpnia 2007 roku w swoim domu w Gulczewie.

Reklama

Obecna wystawa jest pierwszym akcentem obchodów przypadającej w przyszłym roku 20. rocznicy jego śmierci.

Wystawę w galerii WOK „Hutnik” można oglądać do 14 października.

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 21/09/2026 17:55
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo wdi24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości